nasze media Najnowszy numer MGN 09/2021

Piotr Kordyasz

dodane 08.09.2021 14:14

W jasnogórskim domu

Gdy został biskupem, był mocno przestraszony. Szukał pomocy. I przypomniał sobie modlitwę mamy i taty przed obrazem Matki Bożej. Postanowił iść w ich ślady.

Każdego dnia na Jasną Górę przybywają pielgrzymi. Mówi się, że to duchowa stolica Polski. To też wyjątkowe miejsce na mapie tzw. małych ojczyzn prymasa Wyszyńskiego. Trudno powiedzieć, ile razy był na Jasnej Górze. Z dokumentów wynika, że przez 33 lata jako biskup lubelski, a później prymas Polski odwiedził Jasną Górę ponad 130 razy. Gdyby podsumować te wszystkie pobyty, okazałoby się, że spędził tu łącznie około 603 dni, czyli rok i osiem miesięcy. Pomnik prymasa – pielgrzyma wita przybywających na wzgórze jasnogórskie. Rzeźba nie stoi na cokole, ale postać kard. Wyszyńskiego, jakby wtapiając się w tłum pielgrzymów, klęczy na murawie i pochyla się przed tronem Jasnogórskiej Pani. Razem z Ulą i Asią mamy wrażenie, że nas zaprasza: „Chodźmy razem, pokłońmy się Maryi…”.

Kontrola przed domem

Spod pomnika idziemy ku tzw. bramie Lubomirskich i już jesteśmy przed bazyliką jasnogórską. Wchodzimy do środka. W prawej nawie kaplica św. Pawła Pustelnika – tu przez kilka lat „więziono” obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który podczas pielgrzymki po polskich parafiach porwali funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa na trasie pomiędzy Warszawą a Katowicami. Ojcowie paulini z Jasnej Góry otrzymali od komunistycznej władzy ultimatum: „Jeśli obraz opuści mury klasztoru, zlikwidujemy zakon i zajmiemy kilka waszych domów”. Przed murami klasztoru milicja obywatelska (MO) rozstawiła punkty kontrolne i pilnowała obrazu 24 godziny na dobę. Milicjanci kontrolowali wszystkich wjeżdżających i opuszczających jasnogórskie sanktuarium. Sprawdzali też auto prymasa Wyszyńskiego. Nasz przewodnik po Jasnej Górze o. Grzegorz Prus prowadzi nas najpierw przed wielki ołtarz bazyliki. Tu 12 maja 1946 r. ks. prof. Stefan Wyszyński przyjmował święcenia biskupie z rąk kard. Augusta Hlonda.

Matka Boża w herbie

Po latach jako prymas Polski tak wspominał tamto wydarzenie: „W 1946 r. otrzymałem powołanie na biskupa lubelskiego. Byłem tym mocno przestraszony, ponieważ czułem, że przerasta to moje siły, zwłaszcza w tak trudnych czasach, jakie przed Kościołem Bożym stanęły w okresie powojennym (…). Szukałem więc pomocy. Przypomniałem sobie modlitwę mojej matki i mojego ojca przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej w kościele parafialnym w Zuzeli. Postanowiłem iść w ich ślady. Dlatego po konsekrację biskupią pojechałem na Jasną Górę. Odtąd już życie moje wiązane jest z Jasną Górą”. Dlatego też w swoim herbie biskupim, jako pierwszy w historii Kościoła polskiego, umieścił wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej. Z bazyliki idziemy do zakrystii. – Tu zazwyczaj przed odprawianiem Mszy św. prymas przebierał się w albę i ornat – wskazuje o. Grzegorz. Na krótką modlitwę wchodzimy do kaplicy Cudownego Obrazu. Tu po śmierci mamy Julianny, ponad 110 lat temu, 9-letni Stefek razem z siostrami przyjechał na Jasną Górę, by Matce Bożej, która wszystko rozumie, zawierzyć swoje troski i siebie samych. Tu również niespełna 100 lat temu przyszły prymas Polski odprawiał swoją pierwszą Mszę św.

Historyczna biblioteka

Z kaplicy maryjnej ojciec Grzegorz prowadzi nas na wały. Kiedyś mieścił się tu ołtarz polowy, przy którym prymas Wyszyński i kard. Karol Wojtyła (przyszły papież) odprawiali Msze św. Tu wisi też nieużywany już dzwon, który oznajmiał rozpoczęcie Mszy św. oraz moment przeistoczenia. Stamtąd idziemy do Sali Rycerskiej. Tu w XVII w. odbywały się obrady Sejmu. Ściany zdobią obrazy ukazujące dzieje klasztoru oraz polskie sztandary. A potem… niespodzianka. Ojciec Grzegorz prowadzi nas do tzw. Starej Biblioteki Jasnogórskiej z XVIII w. To jedna z najpiękniejszych bibliotek na świecie. Bogato zdobione regały, a na nich rzędami ustawione są drewniane futerały, w których przechowuje się około jedenaście tysięcy książek, również starodruki z XVI i XVIII w. i najstarsze druki – tzw. inkunabuły z II połowy XV w. Dawniej odbywały się tu konferencje polskich biskupów. Tu m.in. prymas Wyszyński z pozostałymi biskupami podpisali akt oddania Polski Matce Bożej. W bibliotece znajdują się też dwa ogromne stoły. W czasie II wojny światowej pod jednym z nich, w specjalnej skrytce-szufladzie, paulini ukryli cudowny obraz Matki Bożej.

Drugi dom

Trudno wskazać na Jasnej Górze miejsce niezwiązane z prymasem. Można powiedzieć, że był to jego drugi dom. Jako młody ksiądz zastanawiał się nawet, czy nie wstąpić do paulinów, ale odradził mu to jego kierownik duchowy sługa Boży ks. Korniłowicz. Prymas Wyszyński przeszedł do historii jako ten, który „wszystko postawił na Maryję”. „Mogę powiedzieć, że wiele rzeczy w moim życiu pragnąłbym uczynić inaczej, lepiej, aby uniknąć niejednego błędu i ustrzec się niejednej słabości. Ale wydaje mi się, że cokolwiek bym powiedział o swoim życiu, to na tym jednym odcinku nie pomyliłem się: na drodze duchowej na Jasną Górę. Drogę tę uważam za najlepszą cząstkę, którą Bóg pozwolił mi obrać…” – mówił podczas Mszy św. odprawianej na Jasnej Górze z okazji 50-lecia kapłaństwa. Może podczas wakacyjnych wędrówek czytelnicy „Małego Gościa” trafią też na Jasną Górę Zwycięstwa. Poszukajcie tam śladów obecności Prymasa Tysiąclecia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 3
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 4
    kociaczek
  • 5
    aniela_b

Najwyżej docenione