nasze media Najnowszy numer MGN 10/2021

Przemysław Barszcz

|

MGN 01/2020

dodane 20.05.2021 10:51

Co z tymi śmieciami?

Worek pełen śmieci ląduje w pojemniku i… Co dalej? Wywiezione odpady wcale nie znikają.

Każdy co roku wytwarza 270 kilogramów śmieci. Jedna rodzina – około tony. A wszyscy Polacy? A Europejczycy? Brakuje zer, by określić tę astronomiczną liczbę. Mroczna historia może jednak mieć swój happy end.

Pożyteczne spalarnie

Odpady, które trafiły na wysypisko, tworzą krajobraz jak z horroru: ogromne hałdy wydzielają nie tylko nieznośny fetor, ale i najbardziej szkaradne trujące substancje, jakie można sobie wyobrazić. To jednak nie tylko polski obraz śmieci płynących gigantycznym strumieniem na wysypiska. W nowoczesnych krajach europejskich jeden mieszkaniec produkuje ponad 400 kg śmieci rocznie. A na przykład w Chinach rzeki śmieci wcale nie są przenośnią. W Jangcy i Huang-ho (Żółtej Rzece) płynie więcej śmieci niż wody. Wydaje się, że rozwiązaniem i szansą są spalarnie. Pomysł tak rewolucyjny jak niegdyś ustalenia Mikołaja Kopernika. Oczywiście zwykłe spalenie śmieci byłoby wielkim błędem i wielką szkodą dla środowiska. Bo przy spalaniu odpadów powstają przeróżne toksyczne substancje. Pomysł prosty, ale istota tkwi w szczegółach. Wszystko musi działać perfekcyjnie. Nowoczesne spalarnie śmieci mają hipertechnologię, a główny ekran stanowiska kontrolnego wygląda jak centrum zarządzania galaktycznego w filmie science fiction. Dokonują rzeczy, jak by się wydawało, niemożliwych i jednocześnie genialnych. Spalają odpady, nie wydzielając szkodliwych dymów. Do tego produkują ciepło i energię elektryczną.

Sześć punktów mocy

W Polsce mamy sześć spalarni odpadów: w Poznaniu, Bydgoszczy, Białymstoku, Koninie, Szczecinie i w Krakowie. Najnowsza spalarnia powstała w Poznaniu (2017 r.), a największa w Krakowie (2015 r.). Spalarnia krakowska w ciągu jednej godziny może spalić 28 ton odpadów. W ciągu doby 700 ton, a w ciągu roku 220 tysięcy ton. Gdyby nie spalarnia, wszystkie odpady trafiłyby na wysypisko. Budowa spalarni w Krakowie kosztowała ponad 800 milionów złotych, jednak żadna cena nie jest zbyt wysoka, jeżeli inną opcją są zwały śmieci.

Na wielkim ruszcie

Odpady spalane są z wykorzystaniem konstrukcji przypo- minającej wielki ruszt. Najpierw wszystko podgrzewa się do temperatury 100°C i odparowuje wilgoć. Temperatura wciąż rośnie, do 250°C i wyżej – wtedy odpady i wydzielające się z nich substancje gazowe ulegają spaleniu. Temperatura rośnie jeszcze wyżej, sięga 1000°C – w takim żarze dopalają się wszystkie pozostałości tego, co kiedyś było masą odpadów zagrażających naszemu środowisku. Rozpalone powietrze oddaje następnie swoją energię wodzie, rozgrzewając parę wodną do temperatury kilkuset stopni. Odpadów już nie ma, otrzymano natomiast ciepło, którym można ogrzać mieszkania i wodę płynącą z kranów. Nowoczesna spalarnia odpadów jest więc jednocześnie elektrociepłownią napędzaną tym, czego musimy się pozbyć. To wprost fenomenalne! Oprócz tego jest też elektrownią, bo podczas podgrzewania wody otrzymuje się parę wodną, która napędza turbiny wytwarzające prąd. Nowoczesne spalarnie odpadów to jedne z najgenialniejszych wynalazków ludzkości. Dzięki nim miasta przypominają wielkie organizmy, czy też ekosystemy, w których wszystko, nawet odpady, można w pożyteczny sposób wykorzystać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 3
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 4
    kociaczek
  • 5
    aniela_b

Najwyżej docenione