nasze media Najnowszy numer MGN 09/2019

Rozmawiał Piotr Sacha

|

MGN 02/2019

dodane 17.01.2019 10:25

Trzecia ręka Marcina

W grudniu wygrał włoski talent show „Tu Si Que Vales”. Trzy lata wcześniej zwyciężył w programie „Must Be The Music”. Okrzyknięto go geniuszem gitary. – Nie jestem geniuszem! – protestuje Marcin Patrzałek. – Mam tylko talent i sporo ćwiczę – wyjaśnia.

Mały Gość: Come stai?

Marcin Patrzałek: Bene, grazie mille! I może tyle wystarczy po włosku. (śmiech) W szkole uczę się włoskiego jako trzeciego języka, ale moje słownictwo jest jeszcze dosyć ograniczone.

Chodzisz do szkoły sióstr nazaretanek.

Do Zespołu Szkół Sióstr Nazaretanek im. św. Jadwigi Królowej w Kielcach. To pełna nazwa. Ale można powiedzieć krócej, że chodzę do Nazaretu. W ostatnim czasie miałem sporo nieobecności w związku z występami we Włoszech, w Meksyku i Stanach Zjednoczonych. Na szczęście siostry są bardzo wyrozumiałe. Nadrabiam wszystkie szkolne zaległości.

Czy w Nazarecie już każdy gra na gitarze?

(śmiech) Jeszcze nie każdy.

A ktoś poprosił Cię o lekcje gry?

Tak. To było na starcie liceum. Podszedł do mnie chłopak, wtedy go jeszcze nie znałem, a dziś to mój dobry kolega. „Widziałem cię w internecie. Nauczysz mnie grać?” – rzucił. Miałem 16 lat, nie wyobrażałem sobie, że mogę być nauczycielem. Ale się zgodziłem. Przybliżyłem mu moje techniki gry. Po roku ćwiczeń kolega z powodzeniem wystąpił w Talencie Świętokrzyskim. Byłem dumny.

A jakie były Twoje początki z gitarą?

Miałem 10 lat. Trwały wakacje. Rodzice wpadli na pomysł, że powinienem znaleźć sobie jakieś zajęcie. I tak, trochę z przypadku, pojawiłem się na zajęciach z gitary klasycznej u pana Jerzego Pikora. Przyznam, że byłem raczej... niechętny. Ale już od pierwszej lekcji zaprzyjaźniłem się z gitarą. Pamiętam to nieco dziwne uczucie, jakbym znał gitarę od dawna. Od tamtej pory granie w naturalny sposób wypełniało mój każdy dzień. No i zawsze mogłem liczyć na wsparcie taty, który też gra na gitarze.

Tata nie musiał Cię gonić do ćwiczeń?

Nieee. Po prostu brałem w wolnej chwili gitarę i grałem. Nigdy nie miałem grafiku, kiedy i ile mam ćwiczyć.

Beethoven's 5th Symphony on One Guitar - Marcin Patrzalek
Marcin Patrzalek

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kawa
  • 2
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 09.06.2019
    łączna liczba komentarzy: 27
  • 3
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 4
    gr3
  • 5
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113

Najwyżej docenione