nasze media Najnowszy numer MGN 12/2018
dodane 08.10.2018 16:00

Smycz ogranicza

Chociaż babcia wspomina swoje dawne psy, które nigdy nie chodziły na smyczy, wychodziły z podwórka, gdy miały na to ochotę i pomagały pędzącym na przystanek dotrzeć tam na czas. Czyli po prostu goniły z głośnym szczekaniem takie osoby. Dzisiaj to zakazane. Wędrujemy na smyczach. Owszem, moja nowa obroża jest piękna, czerwona, widoczna z daleka. No ale mnie ogranicza. Dlatego tak się ucieszyłem, gdy kilka dni temu Lola i babcia zaprosiły mnie do lasu.

Poniedziałek, 8 października, 2018 r.

Hau, Przyjaciele!

O, jak się dziewczynki chwaliły, że brały udział w ciekawym i dobrym biegu, że dostały pamiątkowe medale, że spotkały tam tylu znajomych, że były kuzynka i kuzyni oraz ciocia. Miałem ochotę zatkać moje potężne uszy i nie słuchać tego. Przecież mogłem pojechać z rodziną. Potrafię biegać z sercem. Bez serca też potrafię, ale ten temat możemy pominąć. Chociaż babcia wspomina swoje dawne psy, które nigdy nie chodziły na smyczy, wychodziły z podwórka, gdy miały na to ochotę i pomagały pędzącym na przystanek dotrzeć tam na czas. Czyli po prostu goniły z głośnym szczekaniem takie osoby. Dzisiaj to zakazane. Wędrujemy na smyczach. Owszem, moja nowa obroża jest piękna, czerwona, widoczna z daleka. No ale mnie ogranicza. Dlatego tak się ucieszyłem, gdy kilka dni temu Lola i babcia zaprosiły mnie do lasu. Gdy wjechaliśmy w ulicę Lisią, wiedziałam, że przede mną chwile pełnej wolności. Oby tylko nie pętał się tam żaden pies, bo wtedy natychmiast pojawia się smycz. Jesienny las jest cudowny. Tyle wilgoci, tyle tajemnic, tyle zapachów. Lola zbierała żołędzie, których w tym roku jest zatrzęsienie. Taka obfitość zdarza się co 6- 9 lat i wtedy dęby potrafią zrzucić jesienią nawet 5 ton nasion na hektar. Słyszałem, jak babcia tłumaczyła to Loli i rzeczywiście, po prostu deptaliśmy po żołędziach. Co prawda obie panie przesadzały w zachwytach. Po co tyle zbierać? Dla dzików? Dla leśniczego w Smolnicy, który będzie dokarmiał zimą zwierzęta? Rodzina jest odpowiedzialna za mnie, za moje żywienie. Ale jak się zastanowiłem, to uznałem, że możemy tu nawet codziennie przyjeżdżać. One niech zbierają żołędzie, a ja mam swoje sprawy do wywęszenia. Cześć. Tytus

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    minialo
    ostatnia aktywność: Dziś 11:57
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 2
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 10.12.2018
    łączna liczba komentarzy: 21
  • 3
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 12.06.2018
    łączna liczba komentarzy: 13
  • 4
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 25.04.2018
    łączna liczba komentarzy: 13