nasze media Najnowszy numer MGN 09/2019

Adam Śliwa

|

MGN 06/2018

dodane 22.11.2018 10:34

Co się stało 11.11

„Mamy Polskę! Radość ogólna, dzień to przepiękny, cudowny, o którym tylko w snach się marzyło”.

Tak pisała Maria z Łubieńskich Górska w Warszawie, dokładnie 11 listopada 1918 r. Udało się! Polska powstała, choć… nie był to jeszcze koniec drogi. Nie był to też wyjątkowy dzień dla wszystkich. Kraków na przykład świętował niepodległość już w październiku. Ale po kolei.

Dyskusje o Polsce

Państwa zaborcze prześcigały się w propozycjach, by zjednać sobie Polaków albo zwyczajnie wykorzystać ich jako dodatkowych rekrutów swoich armii. Car rosyjski mówił o konieczności stworzenia niepodległego państwa polskiego, ale związanego z Rosją. Państwa centralne natomiast 5 listopada 1916 r. wydały akt, który mówił, że powinno powstać Królestwo Polskie, choć nie podano, w jakich granicach miałoby istnieć ani jaki ustrój miałby w nim panować. Jednak, co ważne, dzięki aktowi z 5 listopada powstała Tymczasowa Rada Stanu, a potem Rada Regencyjna, co w 1918 r. ułatwiło stworzenie administracji państwowej. Po akcie państw centralnych do gry włączyły się Stany Zjednoczone, a prezydent Wilson wydał swoje 14 punktów, na których miał się opierać powojenny ład w Europie. 13. punkt mówił, że koniecznie musi powstać Polska niepodległa z dostępem do morza. Sprawa polska stała się w końcu tematem rozmów międzynarodowych, a nie tylko sprawą zaborców.

Pierwszy był Kraków

Rozpoczyna się rok 1918. Rosja toczy krwawe walki o władzę na swoim terenie. Niemcy i Austria gospodarczo są wyczerpane. Ludzie mają dość. Wybuchają rewolucje i strajki. Na terenie Polski stacjonują wojska niemieckie i austriackie, ale nie są skore do dalszej walki. Wszyscy chcą wracać do domów. Tajna Polska Organizacja Wojskowa przygotowuje się do przejęcia obiektów wojskowych i administracyjnych. Wszędzie widać wielki entuzjazm. Najszybciej zaczyna się w Krakowie. 28 października powstaje w Galicji Polska Komisja Likwidacyjna z Wincentym Witosem na czele. Trzy dni później bez rozlewu krwi Kraków jest już polski. „Było około 11.30, gdy odwach [wartownię] objęli pierwsi żołnierze armii wolnej Polski. Entuzjazm był nie do opisania. Nieznani ludzie padali sobie w objęcia, płakano ze wzruszenia” – pisał porucznik Stawarz, organizator akcji. Trzy dni później, 1 listopada, wolne są Kielce, Dęblin, Nowy Sącz, Przemyśl, Sanok. We Lwowie władzę przejmują Ukraińcy, Polacy stawiają zbrojny opór. Tydzień później z Magdeburga zwolniony zostaje Józef Piłsudski. Komendant wraca do Warszawy.

Koniec wojny

10 listopada o godz. 7.30 na dworzec główny w Warszawie wjeżdża pociąg. Niewielu ludzi czeka na peronie. Z jednego z wagonów wysiada Piłsudski. Razem z regentem z Rady Regencyjnej, księciem Lubomirskim, udaje się na rozmowy. Po mieście rozeszła się wieść: „Przyjechał komendant!”. Na ulicach zbiera się coraz większy tłum. „Wczoraj były trzy dodatki nadzwyczajne. Dziś – dwa. Każda godzina coś przynosi. Co przyniesie ta noc?” – pisze w swym dzienniku pisarka Maria Dąbrowska. O piątej rano 11 listopada we francuskim lasku Compiègne podpisano rozejm. Skończyła się długa i straszna I wojna światowa. Świat płacze ze szczęścia, a w Warszawie trwa przejmowanie władzy. „Zaraz na ulicy Wareckiej spotkałem jakiegoś wojskowego niemieckiego, silnego, rosłego mężczyznę, za którym biegł mały 12–13-letni uczniaczek. Gdy go dogonił, zatrzymał go i kazał mu oddać broń, a duży Niemiec bez słowa odpiął pas i oddał mu szablę” – zapisał Mieczysław Jankowski. W mieście trwa rozbrajanie okupantów.

Ważny telegram

11 listopada Rada Regencyjna przekazuje władzę wojskową, a trzy dni później także władzę cywilną, na ręce Józefa Piłsudskiego. 16 listopada komendant wysyła telegram do państw sprzymierzonych, neutralnych i Niemiec: „Jako wódz naczelny armii polskiej pragnę notyfikować […] istnienie państwa polskiego niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski”. Dwa dni później powstaje pierwszy rząd z Jędrzejem Moraczewskim na czele. To jeszcze nie koniec. W Wielkopolsce szykuje się powstanie, a do Lwowa rusza polska odsiecz… Cytaty pochodzą z książki „Rok 1918. Odzyskiwanie Niepodległej”, oprac. Agnieszka Dębska, 2008 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 09.06.2019
    łączna liczba komentarzy: 27
  • 2
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 3
    gr3
  • 4
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 5
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 09.07.2019
    łączna liczba komentarzy: 42

Najwyżej docenione