nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2018

Notował Adam Śliwa

dodane 23.12.2017 12:27

Najlepszy prezent

O wyjątkowy świąteczny prezent, który najlepiej pamiętają, i o to, co dziś jest najważniejsze w święta Bożego Narodzenia, zapytaliśmy aktorów, dziennikarkę i sportowca.

  Radek Pietruszka /PAP Adam Małysz
mistrz świata w skokach narciarskich:

– Podczas świąt najważniejsza jest dla mnie atmosfera. Ważniejsze od jakichkolwiek prezentów jest to, że mogę ten czas spędzać z rodziną. A kiedy jeszcze pada śnieg, stoi choinka i jest dobre jedzenie, jak zazwyczaj w moim domu, to jest piękne Boże Narodzenie. Prezenty w takich okolicznościach są drugorzędną sprawą.

 

  TRICOLORS /east news Małgorzata Raducha
dziennikarka radiowa:

– Prezenty świąteczne nie są tak bardzo istotne, ważniejsza w przeżywaniu tych świąt jest obecność bliskich. Ale jeśli już prezenty, to wszelkie laurki i rękodzieła robione pod choinkę przez moich dorosłych już synów. Najlepszym prezentem zawsze jest dla mnie brak tzw. gorączki świątecznej, pogoni za zakupami. Ważniejsze jest bycie razem i wspólne przeżycie tajemnicy Bożego Narodzenia aniżeli jakiekolwiek prezenty. I po cichu zdradzę, że nie cierpię tzw. prezentów ostatniej szansy – gotowych zestawów, koszy i zupełnie zbędnych świątecznych gadżetów.

 

  HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość Józef Pawłowski
aktor:

– Dorastałem w czasach, gdy w życiu dzieci było bardzo mało telewizji. Nie wspominając już o komputerze. Dlatego każda opowieść, książka czy film o rycerzach, Indianach zapadały mocno w pamięć. Naśladowałem potem na łąkach, z kijem w dłoni, walki Indian czy rycerzy. Tak było aż do czasu jednej Wigilii, kiedy to z braćmi znaleźliśmy pod choinką klocki Lego „Obóz Indian”. Ten niewielki zestaw nie dość że jeszcze mocniej pobudził naszą wyobraźnię, to dodatkowo pozwolił na przeniesienie wyśnionych Indian przed nasze oczy. Dostarczył naszej trójce zabawy na kilka lat. Dziś największym prezentem jest dawanie prezentów, które uszczęśliwią moich bliskich. A skarbem – nieustające poszukiwanie coraz głębszego rozumienia i przeżywania Bożego Narodzenia.

 

  JAKUB SZYMCZUK /Foto Gość Teresa Lipowska
aktorka:

– Nie mam jednego prezentu, który zrobiłby na mnie największe wrażenie. Cieszę się z każdego, nawet najmniejszego drobiazgu. Po wojnie jako dzieci dostawaliśmy zazwyczaj tylko jeden podarunek i najczęściej był to szalik czy skarpetki zrobione na drutach. Później była to czasem pomarańcza kupiona w pewexie. Najważniejsze było to, że mogliśmy się razem spotkać. Dziś największą radością jest wspólne rodzinne spotkanie. Cieszę się, że potrafimy być razem. W Wigilię syn lub ja gramy na fortepianie, śpiewamy razem kolędy. Myślę, że nie można spędzać świąt gdzieś daleko samemu, ponieważ tracimy bliskość z rodziną i potem po latach nie mamy pięknych, świątecznych wspomnień.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    wojas004
    ostatnia aktywność: 16.07.2018
    łączna liczba komentarzy: 96
  • 2
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26