nasze media MGN 12/2020
dodane 01.05.2016 12:00

Opuścić "samotną wyspę"

Ja też kiedyś byłam taką "samotną wyspą" przez długi czas. Decyzja o aktywnym udziale w życiu duszpasterstwa była jedną z tych najlepszych w moim życiu. Podczas pierwszego roku życia w Krakowie pojawiałam się tam tylko okazjonalnie, też byłam "samotną wyspą", ale od dwóch lat, a szczególnie od tego roku się bardziej zaangażowałam. Kiedy daje się innym coś z siebie, otrzymuje się kilka razy tyle. Naprawdę! Tak to działa! Studentka

Ja też kiedyś byłam taką "samotną wyspą" przez długi czas.I decyzja o aktywnym udziale w życiu duszpasterstwa była jedną z tych najlepszych w moim życiu. Podczas pierwszego roku życia w Krakowie, pojawiałam się tam tylko okazjonalnie, też byłam "samotną wyspą", ale od dwóch lat, a szczególnie od tego roku się bardziej zaangażowałam. Kiedy daje innym coś z siebie, otrzymuję kilka razy tyle. Naprawdę! Tak to działa!

Studentka zgodziła się na zamieszczenie fragmentu swojego listu. A ja jestem pewna, że wielu z Was wcześniej opuszcza "samotne wyspy". Kto może, niech podzieli się swoim doświadczeniem. Iza Paszkowska

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Anonymous
  • 2
    Alex
  • 3
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 07.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 36
  • 4
    gr3
  • 5
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113

Najwyżej docenione