nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2018

Marcin Jakimowicz

|

MGN 05/2015

dodane 16.04.2015 10:49

Ostro!

Słucham ostatnio dużo rocka chrześcijańskiego. Znajomi powiedzieli, że taką muzyką nie można wielbić Boga, bo pochodzi od złego ducha. Zaczęłam się zastanawiać… Alicja

Alicjo! Dobrze trafiłaś : ) Ja też słucham ostatnio dużo ostrego rocka. W tym również tego, którego grają chrześcijanie. Wiem, że wielu ludzi chciałoby zapakować nas, katolików, do bezpiecznej szufladki „łagodne przeboje”, ale czy nasz wizerunek byłby wtedy prawdziwy? Pierwszą przygodą dziennikarską mojego życia była książka „Radykalni” – szczere do bólu wywiady z muzykami rockowymi, którzy odkryli Bożą miłość, swe korzenie w Kościele i ku zdumieniu środowiska muzycznego zaczęli o tym głośno opowiadać. Niebo to kwestia miłości, a nie muzycznych gustów. Jasne, są sektory muzyki, których wykorzystywanie dla chwały Bożej grozi śmiercią lub trwałym kalectwem. To według mnie na przykład death metal, choć wiem, że istnieje wiele prób opowiadania tym muzycznych językiem Ewangelii. Widziałaś film „Bóg nie umarł”? Młodziutkim student amerykański staje przed trudnym wyborem: napisze proponowane przez profesora słowa „Bóg umarł” i będzie miał święty spokój do końca semestru, albo jako jedyny uczeń na roku sprzeciwi się i będzie musiał udowodnić, że chrześcijaństwo nie jest bajeczką? Rozpoczyna się pasjonujący spór, który elektryzuje całą uczelnianą społeczność i sprawia, że odmienia się życie wielu osób... Zwróciłaś uwagę na tytułową piosenkę „God’s not dead”? Śpiewa ją zespół Newsboys, od prawie trzydziestu lat najpopularniejszy i najlepiej sprzedający się zespół muzyki tworzonej przez chrześcijan? Przecież ta piosenka jest murowanym hitem i gdyby nie opowiadała wprost o Bogu z miejsca obiegałaby czołówki list przebojów! Jezus zapowiedział wyraźnie, że poznajemy po owocach. Nie boję się drapieżnej muzyki wykorzystanej na Bożą chwałę. Bardzo lubię płyty grupy 2Tm 2,3. Fragmenty Apokalipsy brzmią w ich wykonaniu prawdziwiej niż te same wersety nucone cichutko na melodie rodem z Krainy Łagodności. Gdy Tomek Budzyński krzyczy do mikrofonu „Biada, biada, Babilon upada” mam wrażenie, że Babilon naprawdę drży w posadach! O tym, dlaczego muzycy zdecydowali się na tak ostre dźwięki, świetnie opowiada Darek Malejonek: „Jest w Starym Testamencie taki fragment, kiedy król Dawid szedł na wojnę z Filistynami i nie miał miecza. Kiedy poprosił kapłana o miecz, ten powiedział: »Jest tylko miecz Goliata, którego zabiłeś«. A wtedy Dawid wziął miecz i powiedział: »Jest to najlepszy miecz«. Zobaczyłem, że muzyka rockowa jest takim mieczem Goliata, który Bóg dał w moje ręce. Dzięki niej możemy teraz ewangelizować młodych ludzi i wyrywać ich ze szponów ciemności”.

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    JanPaPo
    ostatnia aktywność: 16.06.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Slotkakotka
    ostatnia aktywność: 06.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 5
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 24.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 26