nasze media Najnowszy numer MGN 10/2019

MGN 01/2015

dodane 14.04.2015 13:03

Śpiewanie kolęd ważniejsze od prezentów

O kolędowaniu opowiada kardiochirurg prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Wspólne kolędowanie zawsze łączyło całą naszą rodzinę. Do moich dziadków w Albertowie koło Częstochowy na święta zjeżdżali wszyscy. Wieczorem w 25 osób śpiewaliśmy kolędy, a potem 4 kilometry szliśmy do kościoła na Pasterkę. W moim rodzinnym domu w Krzepicach było już mniej osób, ale wspólny śpiew też był konieczny. Dodatkowo ja jeszcze grałem wtedy kolędy na akordeonie. W moim domu w Tarnowskich Górach tradycję wspólnego śpiewania przekazuję dzieciom. Żona jest po szkole muzycznej i śpiewa w chórze Medicus, a każde z dzieci gra na jakimś instrumencie, więc nasze wigilijne śpiewanie jest bardzo radosne. Wspólne śpiewanie jest ważniejsze od prezentów. Dzięki temu mamy silniejszą więź z dziadkami, z rodzicami, z dziećmi... Jakie  są moje ulubione kolędy? „Wesołą nowinę”, „Bracia, patrzcie jeno” i „Cicha noc”. Także w szpitalu, tam, gdzie pracuję, śpiewamy kolędy z pacjentami, którzy na święta nie mogą, a czasem nie chcą wrócić do domu. Bo kiedy nie mają rodziny, wolą być tej nocy z innymi chorymi niż sami. Zawsze z naszymi kochanymi ojcami kamilianami, którzy służą w naszym szpitalu, organizujemy wigilię. Pamiętam i takie święta, kiedy 17-letnia dziewczyna wynajęła pokój niedaleko szpitala, aby święta spędzić z chorą babcią. Wspólne śpiewanie kolęd to dla dzieci ciepło rodzinne, poczucie bezpieczeństwa, a dla starszych wspomnienie rodzinnego domu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 09.10.2019
    łączna liczba komentarzy: 43
  • 5
    minialo
    ostatnia aktywność: 24.05.2019
    łączna liczba komentarzy: 14

Najwyżej docenione