nasze media Najnowszy numer MGN 11/2018

Gabi Szulik

|

MGN 04/2014

dodane 13.03.2014 09:15

Nieziemskie Przyciąganie, odliczamy dni do kanonizacji

Zapytano kiedyś fotografa papieskiego, Arturo Mari, gdzie zastałby Jana Pawła II, gdyby nagle wszedł do jego apartamentu. – Możliwości są dwie – odpowiedział fotograf. – Albo w gabinecie, przy biurku, albo w kaplicy, na klęczniku. Papież modlił się wszędzie – opowiada w jednym z wywiadów Arturo Mari. – Siedząc w fotelu, kiedy odpoczywał. Modlił się, kiedy ktoś umarł, czy to przyjaciel, czy ofiary zamachu czy wypadku. Modlił się, kiedy gdzieś wybuchała wojna.

Kiedy dostał złą wiadomość, albo miał jakiś problem, od razu szedł do kaplicy i modlił się tak długo, aż znalazł rozwiązanie. W Wilnie przez sześć godzin klęczał na klęczniku. A zdarzało się, że całe noce spędzał na modlitwie. Bez chwili snu. Kiedy papież się modlił, wydawał się nieobecny, jakby nie dotykał ziemi. – Wiedzieliśmy, że wtedy nie można Ojcu Świętemu przeszkadzać, bo jest z Panem Bogiem – wspomina jego sekretarz, ks. abp Mokrzycki. – Kiedy rano przychodziliśmy na Mszę św., on już klęczał zatopiony w modlitwie. Nie reagował na otoczenie. Kiedy mówił komuś: „Będę pamiętał w modlitwie”, to nie były puste słowa. On naprawdę pamiętał. Ile razy widziałem, jak wyłącza się z tego, co wokół, i jakby przechodził w inny wymiar, wymiar modlitwy, całkowitego zjednoczenia z Bogiem. Wtedy zawsze myślałem, że to świętość. A potem widziałem ludzi, którzy po spotkaniu z papieżem wychodzili inni, jakby przemienieni. Wiedziałem, że w nim musiało bić święte źródło. Na pielgrzymkach obserwowałem ludzi, którzy z radości płakali i mówili: „On na mnie spojrzał”. Tak jak ci ludzie, tak ja czułem w Ojcu Świętym przechodzącego Pana Boga. Dlaczego w kolejnym numerze „Małego Gościa” wspominam o Ojcu Świętym, Janie Pawle II? Bo niedługo jego kanonizacja. Większość z Was nie pamięta jego spotkań z młodzieżą, jego pielgrzymek do Polski. Tylko niektórzy pamiętają jego śmierć i pogrzeb. Dlatego w „Małym Gościu” od zeszłego numeru przypominamy Wam papieża, który urodził się w Polsce. Papieża, którego pokochał cały świat. Papieża, którego od razu po śmierci ludzie zebrani na w Rzymie na Placu św. Piotra nazwali świętym. Do chwili, w której bł. Jan Paweł II uroczyście i oficjalnie zostanie ogłoszony świętym, zostało ponad 40 dni. Dlatego proponujemy Wam odliczanie. Dołączyliśmy do tego numeru „Małego Gościa” rodzaj kalendarzyka. Jest w nim 41 kartek. Nie jest to zwykły kalendarz. Owszem, każdego dnia, począwszy od wtorku 18 marca, zrywamy jedną kartkę, ale na każdej kartce jest zadanie. Po co te zadania? Po to, żeby oderwać się od ziemi, żeby unieść się wyżej. Pewnie ciała nie da się oderwać od ziemi, bo grawitacja jest silniejsza od naszego ciężaru, ale już nasz duch potrafi to zrobić. Jeśli więc uda Wam się wypełnić zadania z kalendarzyka, to być może poczujecie to, co ludzie, którzy spotykali Jana Pawła II – jakieś przedziwne nieziemskie przyciąganie, przyciąganie do nieba, przyciąganie do Pana Boga. PS. Jednym z zadań w kalendarzyku jest napisanie listu do bł. Jana Pawła II. Jeśli chcecie, możecie je przysyłać na adres: redakcja@malygosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    wojas004
    ostatnia aktywność: 17.11.2018
    łączna liczba komentarzy: 104
  • 3
    AnnaŻ
    ostatnia aktywność: 03.05.2018
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10
  • 5
    katolikwojownik