nasze media Najnowszy numer MGN 11/2020

Gabriela Szulik

|

MGN 10/2005

dodane 24.03.2012 19:20

Zwierzynieckie panny

Piszą listy, telefonują albo przychodzą osobiście i proszą. Wiedzą, że norbertanki będą się modlić. O czyjeś nawrócenie, o pracę, o przywrócenie komuś dobrego imienia, o narodzenie dziecka, o szczęśliwą operację.

Takich miejsc, gdzie modlitwa trwa na okrągło, jest w Polsce ponad osiemdziesiąt. To klasztory klauzurowe*. W jednym z nich, na Zwierzyńcu w Krakowie, mieszkają norbertanki. Jest to najstarszy żeński klasztor w Polsce. I choć nie omijały go dziejowe burze, siostry norbertanki żyją w nim nieprzerwanie od ponad ośmiuset lat.

Uzdrowienie Oli
Do furty* zwierzynieckiego klasztoru wchodzi się z pięknego, starego, brukowanego dziedzińca. Za niewielkim oknem z kratą, przychodzących wita uśmiech norbertanki. Już po chwili siostra prowadzi do rozmównicy*. Trzeba czekać. Matka przyjdzie. Na stoliku dwie księgi. W jednej niemal same podziękowania. Jedne krótkie. Inne, jak to od rodziców Oli, zapisane drobnym maczkiem niemal na dwóch stronach. Dziękują za cudowne uzdrowienie córki. Ola choruje na skomplikowaną chorobę tarczycy. Na dodatek kilka lat temu obok tarczycy pojawił się guzek. Lekarze radzili: „Usunąć. Może stać się groźny”. Czas uciekał, a operację ciągle przekładano. Z różnych powodów. A to Ola gorzej się czuła, a to miała jakieś ważne zajęcia w szkole. Tymczasem rodzice ciągle się modlili. Gdy w końcu po dwóch latach zdecydowano o operacji, lekarze stwierdzili, że guzka, który był wyczuwalny nawet palcami... nie ma.

Zosia z Krakowa
– Takich podziękowań jest bardzo dużo – do rozmównicy wchodzi matka Paula. – Właśnie wczoraj, we wtorek, kiedy zwykle mamy nowennę do bł. Bronisławy, mieliśmy ich cały worek. Dziękowano za otrzymaną pracę, za szczęśliwą operację, za zdane egzaminy, za obronę pracy magisterskiej. Siostra Paula jest matką przeoryszą, czyli przełożoną sióstr. Mimo że krakowianka, norbertanek nie znała. Dowiedziała się o nich dzięki sąsiadce. – Chodziłyśmy na spacery w pobliże Kopca Kościuszki. – opowiada. – Tam spotykałyśmy siostry pracujące w polu, przy sianie. Wtedy dopiero dowiedziałam się, że to norbertanki i że mieszkają na Zwierzyńcu. Coś kilkunastoletnią wtedy Zosię do nich ciągnęło. Przychodziła coraz częściej, słuchała jak siostry się modlą, jak śpiewają. Przyglądała się, co robią. Aż w końcu kiedyś w pierwszych dniach września przyszła i została na stałe. – Miałam wtedy 18 lat. Od razu po maturze – uśmiecha się matka Paula.

Bez miłości – trudne
Zosia zdecydowała, że będzie żyć inaczej niż koleżanki. Nie jest wyjątkiem. Takich jak ona, są tysiące w dziesiątkach klasztorów. Ale oprócz osobistej decyzji każdej dziewczyny, jest też powołanie. – Bez powołania, bez miłości do Jezusa, nikt by w klasztorze nie wytrzymał – mówi matka Paula, która u norbertanek jest już czterdzieści lat. – Bez powołania życie zakonne będzie ciężarem. To tak samo, kiedy się kogoś bardzo kocha, wtedy nic nie jest trudne. Nawet wstawanie w środku nocy. Norbertanki zaczynają dzień o piątej rano. Pół godziny później są już w kaplicy. W ciągu całego dnia około pięciu godzin modlą się wspólnie. Oprócz tego w czwartki przez cały dzień adorują Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Wtedy zmieniają się co godzinę. Nie muszą nerwowo spoglądać na zegarek, bo o określonych porach woła je dzwon. – Kiedy się odzywa – opowiada siostra – zostawiamy to, co akurat robimy i idziemy albo do kaplicy, albo do refektarza*. A co robią siostry, kiedy się nie modlą? – Jedne zajmują się kościołem (układają kwiaty, przygotowują obrusy na ołtarze, alby dla księży), inne pracują w ogrodzie, jeszcze inne w archiwum. Właśnie teraz tworzymy nowy katalog w bibliotece – opowiada matka Paula. – A po obiedzie mamy rekreację, czyli czas, kiedy możemy dłużej porozmawiać z siostrami, przekazać korespondencję, opowiedzieć o tym, co się wydarzyło.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Anonymous
  • 2
    Alex
  • 4
    kawa
  • 5
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44

Najwyżej docenione