nasze media MGN 10/2020

Gabriela Szulik

|

MGN 10/2005

dodane 24.03.2012 18:51

Biorę to lekarstwo

Rozmowa z ojcem Dariuszem Cichorem

– Czy odmawianie różańca jest obowiązkiem każdego katolika?
– Obowiązkiem jest modlitwa jako taka. Może nawet nie tyle obowiązkiem, ile życiową koniecznością. Trzeba się modlić, żeby mieć osobisty kontakt z Bogiem. Różaniec jest jedną z form zwracania się do Boga. Rozważając podczas modlitwy różańcowej tajemnice naszego zbawienia, człowiek wierzący dostarcza swojej wierze niezbędnego pożywienia. Umacnia swoją wiarę. Mówiąc krótko, Kościół nie zobowiązuje do odmawiania różańca, ale do tej modlitwy szczególnie zachęca.

– Jaki sens ma modlitwa, w której powtarza się ciągle to samo?
– W różańcu modlimy się Słowem Bożym. Sam Chrystus nauczył nas mówić: „Ojcze nasz...”. Co więcej, Jezus powiedział, byśmy się w ten sposób zwracali do Boga. Podobnie ma się rzecz z modlitwą „Zdrowaś Maryjo”. Została ona ułożona z rozmowy Matki Bożej z Archaniołem Gabrielem i ze swoją krewną, Elżbietą. Powtarzając te modlitwy jesteśmy „pod wpływem” Słowa Bożego, a o to przecież chodzi w życiu chrześcijanina. Rytm różańca pomaga nam wejść w to, czego nam brakuje. Pomaga skupić się na Bogu.

– Czy Ojciec lubi modlić się na różańcu?
– Nie ukrywam, że różaniec jest dla mnie zawsze trudnym zadaniem, zwłaszcza wtedy, gdy mam wiele zajęć, które mnie rozpraszają. Wiem jednak, że to dla mnie pomoc i ratunek ze strony Pana Boga. Ta modlitwa pomaga mi właśnie oderwać się od moich małych osobistych problemów i skupić uwagę na tym, co naprawdę ważne. Gdy patrzę na moje życie przez „tajemnice” Jezusa i Maryi, Bóg pokazuje mi kierunek i daje światło w sytuacji, w której się właśnie znajduję. Moje życie rozbite i rozproszone niczym potłuczony gliniany garnek, zostaje poskładane przez Boga.

– Co zrobić, by polubić modlitwę różańcową?
– Wielu rzeczy nie da się spontanicznie polubić. Zresztą nie chodzi o to, by różaniec lubić, czy nie. Myślę, że przede wszystkim należy zaufać Kościołowi, który tę modlitwę gorąco poleca. Kościół wie, co mówi. A mówi to, co płynie z Ducha Świętego. Jeżeli Matka Kościół daje lekarstwo, to biorę go z zaufaniem. Tak więc różaniec należałoby zacząć odmawiać, zmagając się odważnie z trudnościami, ze znudzeniem, z pokusą zniechęcenia czy pierwszymi niepowodzeniami. Różaniec to prawdziwa szkoła modlitwy. A w szkole zdobywamy wiedzę powoli. Nie uczymy się od razu wszystkiego. Modlitwa różańcowa wymaga więc zaangażowania, konsekwencji i świętego uporu w szukaniu Pana Boga bardziej, niż szukania tego, co nam odpowiada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione