nasze media Najnowszy numer MGN 11/2020

MGN 03/2005

dodane 20.03.2012 18:55

Sylwia Gruchała, florecistka, brązowa medalistka z Aten

Bardzo często byłam lub jestem o coś zazdrosna. Przypominam sobie przede wszystkim zazdrość w miłości. Jeśli kogoś bardzo kocham, to zdarza się, że jestem o tę osobę zazdrosna.

U mnie nie raz była to chorobliwa zazdrość. To jednak do niczego nie prowadzi i tylko niszczy miłość. Wiem, że jeśli ma się zaufanie do drugiej osoby, to nie ma też podstaw do bycia zazdrosnym.

Pamiętam też, kiedy na ostatniej olimpiadzie w Atenach moja koleżanka, Włoszka Valentina Vezzali, zdobyła złoty medal, a ja tylko brązowy, byłam strasznie zazdrosna. Chciałam być na jej miejscu i zazdroszczę jej tego medalu do dzisiaj. To jednak nie sprawiło, że jestem na nią zła.

Szanuję ją bardzo i cenię. W sporcie wygrywa najlepszy. Ta zazdrość zmotywowała mnie do jeszcze większej pracy nad sobą. Zawsze w sytuacjach trudnych, kiedy ulegam pokusie zazdrości, powtarzam sobie w myślach: „No dobrze, Sylwia, ciesz się z jego szczęścia, a nie tylko zazdrość”. To pomaga i pobudza do dobrego postępowania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione