nasze media MGN 12/2020

Krzysztof Błażyca

|

MGN 07-08/2006

dodane 17.03.2012 13:57

Kizito - afrykański męczennik

Kizito nie musiał zginąć. Gdy rozpoczęły się prześladowania, nie był ochrzczony. Przywódca chrześcijan namawiał go do ucieczki. Nie zrobił tego. Płakał tak długo, dopóki nie został ochrzczony. Tego samego dnia spalono go na stosie

Gdyby Kizito żył, miałby dziś ponad sto trzydzieści lat. Wydarzenia, o których mowa, miały miejsce na przełomie maja i czerwca 1886 roku w Ugandzie. Uganda to państwo w Środkowej Afryce. Dziś 66 proc. ludności wierzy tam w Jezusa. 120 lat temu ziemia Ugandy spłynęła krwią kilkudziesięciu męczenników. Wśród nich był Kizito. Ze względu na swój młody wiek do dzisiaj jest bardzo popularny wśród mieszkańców Ugandy. Dzieci na chrzcie świętym często otrzymują imię Kizito.   

Pierwsi misjonarze
Wiek dziewiętnasty to wiek barwny w historii spotkania Europy i Afryki. Z jednej strony to czas tak zwanego kolonializmu. Państwa europejskie podbiły i rządziły Afryką. Z drugiej strony to czas wypraw badawczych, odkryć geograficznych oraz działalności misyjnej. Jednym z afrykańskich państw była Buganda (dzisiejsza Uganda). Było to niepodległe królestwo z monarchią dziedziczną i absolutną. Całe prawo spoczywało w rękach króla. Pierwszymi białymi, którzy zawitali na te ziemie, byli Anglicy Speke i Grant. Poszukiwali źródeł Nilu. Później pojawił się amerykański dziennikarz i awanturnik Henry Stanley. Chciał odnaleźć zaginionego wcześniej badacza Afryki i misjonarza, doktora Livingstone’a. Misjonarze katoliccy przybyli do Bugandy w 1878 roku. Byli to Ojcowie Biali. Mieli ewangelizować Afrykę. Na tronie w Bugandzie zasiadał wtedy król Mutesa. Misjonarzom okazał wiele serdeczności. W 1880 roku pierwsi katechumeni przyjęli chrzest.

Dwaj królowie
Niestety, dwa lata później sytuacja zmieniła się. Misjonarzom zaczęto grozić, znieważać ich i okradać. Opuścili więc Bugandę pod koniec 1882 roku. Ewangelizację zostawili w rękach świeckich katechistów. Jednym z nich był Józef Mukasa, dworzanin Mutesy, ulubieniec króla, ceniony za uczciwość i oddanie. Kizito należał wtedy do grupy katechumenów. Jako dworskiego chłopca, król często zabierał go na polowanie na hipopotamy. Król Mutesa zmarł w 1884 roku. Władzę przejął jego syn, Mwanga. Jako młody książę Mwanga okazywał misjonarzom szacunek i miłość. Jako król, podarował im ziemię i zapewnił o swej życzliwości. Po pewnym czasie misjonarze poczuli jednak niepokój. – Król nie jest zły – pisali w listach – ale jego przebiegły minister sprawi nam i wszystkim chrześcijanom wiele nieszczęść. To ponure przeczucie wkrótce zamieniło się w koszmar. Na dodatek król Mwanga z przyjaznego księcia zmienił się w prześladowcę chrześcijan i obcokrajowców.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione