nasze media Najnowszy numer MGN 11/2020

Edward Kabiesz

|

MGN 01/2006

dodane 13.03.2012 11:44

Opowieści z Narnii

Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja w domu profesora, za starą szafą, odkryli tajemnicze przejście. Przed rodzeństwem otwarła się magiczna kraina Narnia.

Wielką przygodę czwórki rodzeństwa opisał C.S. Lewis w książce „Lew, czarownica i stara szafa”. Książka należy do siedmiotomowego cyklu „Opowieści z Narnii”. Ostatnio na jej podstawie nakręcono film pod tym samym tytułem. Premiera światowa filmu „Lew, czarownica i stara szafa” odbyła się 9 grudnia, a premiera polska planowana jest na 6 stycznia 2006 roku.

Ucieczka spod bomb
Bombowce niemieckie nadlatują nad Londyn. Rozpoczyna się bitwa o Anglię. Jest rok 1940. Hitler chce zniszczyć wszystko. Władze miasta postanawiają wysłać na bezpieczną prowincję ponad milion dzieci. Chcą uchronić najmłodszych przed okropnościami wojny. Wśród nich znalazło się rodzeństwo Pevensie. Piotr, Zuzanna, Łucja i Edmund zamieszkali na wsi, w starym, pełnym tajemnic domu profesora Kirka. Nie wiedzieli, że tam przeżyją największą przygodę swojego życia. Tak zaczyna się film w reżyserii Andrew Adamsona.

Kraina wiecznej zimy
Tajemnicze przejście w domu profesora odkryła Łucja, najmłodsza. Początkowo starsze rodzeństwo kpiło z niej i nie dowierzało dziewczynce. Wkrótce jednak dołączyli do niej, ale jedno z nich okazało się zdrajcą. Z powodu zdrady, wszyscy znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. A przecież zgodnie ze starą przepowiednią, to właśnie oni, „synowie Adama i córki Ewy”, z pomocą mitycznego wodza – lwa Aslana – byli nadzieją Narnii. Mieli uwolnić krainę od Białej Czarownicy, która sto lat wcześniej zamieniła ją w krainę zła i wiecznej zimy. Zanim ostatecznie dobro rozprawi się ze złem, dzieci przeżyją przygody mrożące krew w żyłach. Zmienią swoje życie i ukształtują charaktery. 

Ofiarny Aslan
Dzieciom nie udałoby się wyzwolić Narnii spod władzy Białej Czarownicy, gdyby nie lew Aslan. Choć książka „Lew, czarownica i stara szafa” należy do gatunku fantasy, to jednak lew przypomina kogoś z kart Ewangelii. Kogoś, kto cierpiał, kto dobrowolnie poświęcił życie dla innych, również za grzeszników. W powieści Lewisa, bez ofiary lwa, kraina trwałaby w okowach wiecznej zimy. Łatwo też domyślić się, kogo przypomina Biała Czarownica. Zimna, bezwzględna kusicielka znajdująca radość w upadku swoich ofiar. Takich odniesień do Ewangelii w dziele Lewisa jest dużo. Są obecne również w filmie, chociaż w porównaniu z powieścią, znacznie mniej.

Narnia jak żywa
Dla widzów Narnia jest krainą tak rzeczywistą, jak dla dzieci, które weszły do niej przez starą szafę. Wydaje się, że za chwilę siedzących wygodnie w fotelach kinowych, ogarnie lodowaty powiew zimy. Równie prawdziwe wydają się fantastyczne stworzenia, które tam zamieszkują. To wszystko dzięki efektom specjalnym. Pracowali nad nimi ci sami eksperci, którzy wcześniej tworzyli „Władcę pierścieni”. Trudne zadanie mieli aktorzy. Szczególnie młodzi, którzy zagrali rodzeństwo Pevensie. William Moseley, grający Piotra, wspominał, że większość postaci powstała już komputerowo, po zdjęciach, i kwestie trzeba było rzucać w powietrze. Poradzili sobie nieźle, chociaż scenariusz nie do końca pozwolił wyraźnie pokazać grane przez nich postaci.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione