nasze media MGN 10/2020

MGN 11/2010

dodane 24.02.2012 00:01

Kawał dobrej roboty

☻ Żółw przychodzi do sklepu zająca:
– Poproszę butelkę wody. I tak sytuacja powtarza się 5 razy. W końcu zając pyta:
– Po co ci tyle wody?
– My tu gadu-gadu, a mnie się chałupa pali.

☻ Jasio jedzie tramwajem i ciągle pociąga nosem.
– Chłopcze, nie masz chusteczki do nosa? – pyta zniecierpliwiona współpasażerka.
– Może i mam, ale obcym nie pożyczam...

☻ Mężczyzna chciał się pozbyć kota. Wsadził go do samochodu i wywiózł kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Wywiózł go jeszcze dalej. Wraca do domu – kot siedzi przed drzwiami. Wywiózł go trzeci raz, ale tym razem długo krążył po ulicach, ciągle zmieniając kierunek. W końcu dzwoni do domu: – Jest kot? – pyta. – Jest – odpowiada żona. – To daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu.

☻ Hrabia do służącego:
– Janie...
– Tak, jaśnie panie?
– Zabij tę muchę. Chcę być sam.

☻ W szkole: – Kto mi powie, kto nie może pracować w kiosku? – pyta nauczyciel. – Mój tata – odpowiada Jaś. – A dlaczego? – Bo ma klaustrofobię.

☻ Nauczycielka pyta Jasia:
– Jasiu, dlaczego Małgosia płacze?
– Z lenistwa.
– Jak to?
– Usiadła na kaktusie i nie chce jej się wstać.

☻ Na koloniach:
– Jasiu, wziąłeś prysznic? – pyta wychowawczyni.
– Proszę pani! Jak coś zginie, to zawsze jest na mnie!

☻ Kowalska dzwoni do lekarza:
– Panie doktorze, proszę natychmiast przyjechać! Mój mąż połknął igłę! Po chwili dzwoni jeszcze raz:
– Nie musi się pan już fatygować. Znalazłam drugą.

☻ Zaczyna się niedzielne nabożeństwo w zborze. Nagle z hukiem otwierają się drzwi i do środka wpada czterech zamaskowanych mężczyzn z bronią automatyczną. Stają na podwyższeniu i celują w wiernych. Najroślejszy odpycha pastora  i chwyta mikrofon.
– Kto chce zginąć za Jezusa, może zostać. Pozostali mogą wyjść. Po kilku chwilach w zborze zostaje zaledwie kilka osób i pastor. Jeden z zamaskowanych ściąga maskę i mówi: – W porządku wielebny, hipokryci wyszli. Możemy zaczynać.

☻– Tato, co to jest szczenięca miłość?
– To początek pieskiego życia.

☻ Holenderka skarży się przez telefon przyjacielowi: – Jestem w depresji. – Może pojedziemy do Belgii, tam jest wyżej.

☻ Do lekarza przychodzi żaba w skarpetce na głowie. – Co pani jest? – pyta lekarz. – Bez żartów, koleś. To napad!

☻ Na przejściu granicznym. – Proszę otworzyć walizkę. – Ale ja nie mam walizki. – Nic na to nie poradzę. Przepis, to przepis

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione