publikacja 29.05.2026 17:00
Na jej cześć w tym roku nazwano jedną z nowo odkrytych planetoid.
Reprodukcja Roman Koszowski /Foto Gość
29 maja Kościół wspomina św. Urszulę Ledóchowską, założycielkę Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego.
Urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w austriackim mieście Loosdorf. Pochodziła z wielodzietnej rodziny arystokratycznej. Jej mama, Józefina, miała zostać w przyszłości nazwana „matką świętych”, bo aż dwoje z jej dziewięciorga dzieci dostąpiło chwały ołtarzy. Jednym z nich była Maria Teresa, beatyfikowana 19 października 1975 r. przez papieża Pawła VI. Drugim – Julia, którą świat miał poznać jako Urszulę, bo takie imię przybrała, gdy w wieku 21 lat wstąpiła do krakowskiego klasztoru urszulanek.
Swoje życie przyszła święta poświęciła nauczaniu i wychowaniu młodzieży oraz służbie potrzebującym i ojczyźnie. Powszechnie ceniono jej ofiarność, zwłaszcza wobec dzieci, jak i pogodę ducha, którą sama uznawała za świadectwo więzi z Chrystusem.
Nieraz twój uśmiech może wlać do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa
– napisała kiedyś.
Pomnik z sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach.
Roman Koszowski /Foto Gość
Gdy zmarła 29 maja 1939 r., od razu mówiono, że „odeszła święta”. Kościół potwierdził to 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, gdy została wyniesiona do chwały ołtarzy jako pierwsza Polka beatyfikowana na ojczystej ziemi. Dwadzieścia lat później, 18 maja 2003 r., w Rzymie odbyła się jej kanonizacja. Obu aktów dokonał Jan Paweł II.
Wiedziała, że dla człowieka wierzącego każde, nawet najmniejsze wydarzenie staje się okazją do realizowania planów Bożych. To, co zwyczajne, czyniła nadzwyczajnym, codzienne zmieniała w ponadczasowe; to, co przyziemne, czyniła świętym
– powiedział papież Polak, ogłaszając ją świętą.
Zobaczcie, co pisał „Mały Gość” w roku kanonizacji Urszuli Ledóchowskiej:
W styczniu tego roku ogłoszono, że jedna z planetoid odkrytych przez naukowców z Astronomicznego Obserwatorium Watykańskiego została nazwana Ledochowska – właśnie na cześć polskiej świętej: