Przyznaj się

MGN 03/2010

publikacja 18.02.2010 14:47

Takie obrazki niektórzy z Was dostaną w tym roku na Drodze Krzyżowej. Sytuacji, w których powinniśmy robić znak krzyża i w ten sposób przyznawać się do Pana Jezusa, jest o wiele więcej.

Widział, jak to było

Janusz Kotulski   Janusz Kotulski
uczestnik strajku młodzieży we Włoszczowie
fot. ALEKSANDRA MATUSZCZYK-KOTULSKA
Janusz Kotulski

uczestnik strajku młodzieży we Włoszczowie

W 1984 roku był uczniem I klasy w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie. Dziewczyny z klas maturalnych zbierały podpisy, by w klasach mogły zawisnąć krzyże. Trzeba było wtedy wielkiej odwagi, by sprzeciwić się „władzy ludowej”. Dzięki uczniom i rodzicom krzyże zawisły. Jednak tylko kilka dni. Po niedzieli krzyży już w klasach nie było. – Byłem przed lekcjami na religii przy parafii – opowiada pan Janusz – i ksiądz Marek Łabuda powiedział, że dyrekcja kazała zdjąć krzyże i że uczniowie odmawiają udziału w lekcjach. W szkole zebrano wszystkich w sali gimnastycznej, gdzie przyjechał wojewoda z Kielc.



Natalia Gołabek   Natalia Gołabek
nauczycielka
repr. HENRYK PRZONDZIONO
Straciła stanowisko


Natalia Gołąbek
nauczycielka

Do Liceum Medycznego w Mysłowicach, podobnie jak do wielu innych szkół w 1981 roku krzyże wróciły do klas. Drewniany krzyżyk pojawił się też w gabinecie pani Natalii Gołąbek, zastępcy dyrektora.

ks. infułat Józef Wójcik   ks. infułat Józef Wójcik
proboszcz parafii św. Andrzeja w Suchedniowie
fot. ROMAN KOSZOWSKI
Trafił do więzienia

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.