Nie słyszą muzyki, a świetnie tańczą. Potrafią czytać z ruchu warg i rozmawiać ze sobą pod wodą. Jak to możliwe? Odpowiedzi szukamy w jednej z poznańskich szkół.
Aparaty słuchowe pomagają w wyłapywaniu dźwięków, wzmacniają je i przekazują do ucha
fot. HENRYK PRZONDZIONO
Dzwonek na przerwę w szkole dla niesłyszących rozlega się tak samo głośno jak w zwykłej szkole. Rozmowom w języku migowym towarzyszą wygłupy, okrzyki, a czasem koleżeńskie sprzeczki. Gdy w 1832 roku w budynku po klasztorze reformatów rozpoczął pracę Józef Sikorski, pierwszy nauczyciel dzieci niesłyszących w Poznaniu i obecny patron Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niesłyszących w Poznaniu, na lekcje przychodziło dwóch uczniów. Dziś w tych samych murach uczy się 220 osób, które nie słyszą od urodzenia. Wśród wielu podobnych ośrodków w Polsce tylko jeden, ośrodek warszawski jest starszy od poznańskiego.
Rozmówki pod wodą
W klubie sportowym trenują żeglarstwo, piłkę nożną, tenis stołowy, lekką atletykę i pływanie. W tej ostatniej dyscyplinie są prawdziwymi mistrzami, a nawet rekordzistami świata. Dawid Kufel i Przemek Szołdra trenują właśnie ostro przed wrześniową olimpiadą dla niesłyszących, która odbędzie się na Tajwanie. Zanim z kadrą narodową wyruszą na olimpiadę, czekają ich mistrzostwa Polski wraz ze słyszącymi. Na zawodach sygnał do startu daje im zapalające się światełko. Gdy mają płynąć z zawodnikami słyszącymi, śledzą ruch ręki swojego trenera. Osiemnastoletni reprezentanci Polski przygodę z pływaniem rozpoczęli sześć lat temu. Dziś Dawid jest najlepszy w kraju w pływaniu na grzbiecie, a Przemek w stylu zmiennym. – Chłopcy, żadnych rozmów – przypomina trener. Ale Dawid i Przemek mają na to sposób. Woda nie jest dla nich przeszkodą. – Gdy zawracamy, czasem migamy w swoją stronę – śmieje się Dawid. – Na przykład dajemy sobie znak, ile jeszcze zostało nam długości basenu do pokonania. Poznańska szkoła to od lat kopalnia pływackich talentów. W czwartej, piątej i szóstej klasie uczniowie mają obowiązkową jedną lekcję w tygodniu na basenie. Później najzdolniejsi trenują dalej. Kontakt z wodą jest ważny dla dzieci niesłyszących. – To również sposób rehabilitacji, bo niesłyszący mają mniejszą pojemność płuc. Lekcje na basenie pomagają więc ćwiczyć oddech – podkreśla Katarzyna Witman-Dziurla, nauczyciel wf.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł