Miał zaledwie 45 lat, ale ciało bardzo wyniszczone. Niemal całkowicie stracił wzrok. Bracia na ramionach zanieśli go do ukochanego miejsca. Tam chciał umrzeć.
Odwiedzam Porcjunkulę – miejsce, w którym 800 lat temu zaczęła się historia franciszkańskiej rodziny. Z Asyżu jadę autobusem. Z daleka widzę ogromną Bazylikę Matki Bożej Anielskiej. Trudno uwierzyć, że w środku znajduje się maleńka kaplica. Porcjunkula – „mała cząsteczka”, „kawałeczek”. Nazwa pasuje idealnie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 19,90 zł