Pięciocentymetrowy koliberek hawański, kolorowe samochody i pyszne owoce, a w sklepach… brak wszystkiego i prąd tylko kilka godzin w ciągu dnia.
W takim miejscu w Ameryce Północnej, na Kubie, największej wyspie Morza Karaibskiego, od Florydy oddzielonej Cieśniną Florydzką, pracuje misjonarz ksiądz Artur Kozik pochodzący z Brzęczkowic na Górnym Śląsku. – Od dziecka myślałem o misjach – przyznaje. – Pochodzę z bardzo misyjnej parafii, skąd misjonarze wyjeżdżali do Afryki, gdzie mamy muzeum misyjne. Jako kleryk marzyłem o pracy tam, gdzie księży jest mało, albo wcale ich nie ma.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł