Kiedy słyszysz: znak, myślisz: drogowy. Tak chyba jest, prawda? I trudno się dziwić, bo spotykasz je najczęściej. Kiedy jedziesz na rowerze, na hulajnodze, samochodem, a nawet kiedy idziesz pieszo. Po co są znaki drogowe? Najprościej mówiąc, dbają o nasze bezpieczeństwo. Pomagają poruszać się po drogach. Pokazują, jak jechać, w którą stronę skręcić, ostrzegają przed niebezpiecznym zakrętem i mówią, co zrobić trzeba, a czego zrobić nie wolno. Dzięki nim na drodze jest jako taki porządek.
Może już zapomnieliście, ale w szkole też są znaki, choćby na języku polskim. Kropki, przecinki, pytajniki, wykrzykniki, czyli znaki interpunkcyjne potrzebne podczas pisania tekstu. O, właśnie, ja też muszę o nich pamiętać, żeby tekst był czytelny. Źle postawiony znak może nawet zmienić sens zdania. Jest mnóstwo jeszcze innych znaków. Na co dzień nawet się nad nimi nie zastanawiamy. Znaki matematyczne, na mapach, znaki narodowe, oznaczające pogodę czy znaki, sygnały wysyłane przez nasz organizm. Pojawia się kaszel albo wysypka i już wiem, że coś nie tak z moim zdrowiem.
Wśród wszystkich różnych znaków są znaki wyjątkowe. I te każdy powinien znać. A przynajmniej każdy, kto uczestniczy we Mszy św., czyli każdy – o tym jestem przekonana – czytelnik „Małego Gościa”. We Mszy św. jest mnóstwo znaków, które powinniśmy umieć czytać. Trzeba wiedzieć, dlaczego klęczę, dlaczego stoję, dlaczego robię wielki znak krzyża albo trzy małe krzyżyki. Dlaczego uderzam się w piersi albo przekazuję znak pokoju. Przeczytajcie, co mówi o tym ks. Tomasz na s. 4–5. Bo jeśli wiem, co oznaczają znaki, inaczej uczestniczę we Mszy św., o czym mówią moi koledzy i koleżanka na stronie obok, którzy pisują do „Małego Gościa”.
Ci z Was, którzy w swojej parafii będą korzystać z naszych materiałów na Msze św., poznają 42 takie znaki. W każdą niedzielę jeden. Będziecie je zbierać i przechowywać w pięknej „szkatułce” tak, jak przechowuje się wielkie skarby. Bo Msza św. jest naszym skarbem największym. A jeśli zdarzy się, że zapomnicie, co dany znak oznacza, zawsze możecie szkatułkę otworzyć, odszukać znak i przypomnieć sobie jego znaczenie. A ci z Was, którzy nie będą mieli takich kart, mogą dowiedzieć się wszystkiego z naszej strony internetowej. Będą tam też komentarze do słowa Bożego, które usłyszycie w kolejne niedziele roku szkolnego. Bardzo Was zachęcam do odwiedzania naszej strony: malygosc.pl.
Biorąc do ręki ten numer „Małego Gościa” zauważyliście pewnie, że zmieniło się nasze logo. Widać pod nim chmurkę w kształcie setki. To dlatego, że pod koniec tego roku mija 100 lat, od kiedy istnieje „Mały Gość”. Zaczynamy więc świętowanie. W tym numerze znajdziecie wizerunek Maryi Piekarskiej, patronki naszej archidiecezji, z koronami do ozdobienia. O wszystkich szczegółach czytajcie na stronach 6–7.
Pozdrawia Was Gabi Szulik,
która lubi wiedzieć, co mówią znaki.
Dziękujemy za wszystkie wakacyjne pozdrowienia ☻