Do Wrocławia trafiły ptaki, których dotąd nie można było zobaczyć w żadnym zoo w Polsce.
Nazywają się sułtanki. Tak, tak jak te rodzynki! I w pewnym sensie – są to rodzynki. Bo tak się czasem mówi na kogoś lub coś naprawdę unikatowego. I to się zgadza, bo wrocławska Ptaszarnia jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie możemy je zobaczyć.
To ptaki o barwnym upierzeniu, ale żeby się o tym przekonać na własne oczy, trzeba mieć trochę szczęścia. Sułtanki afrykańskie cenią sobie bowiem prywatność. Są ostrożne i skryte, więc próbując je dojrzeć wśród bujnej roślinności, trzeba się uzbroić w cierpliwość.
Są interesujące także z innego powodu – mają bardzo długie, smukłe palce, dzięki którym mogą sprawnie poruszać się po pływających liściach wodnych roślin. Wygląda to tak, jakby spacerowały po tafli wody!
Trochę wcześniej niż sułtanki do wrocławskiego zoo trafiła para innych ciekawych zwierząt. To czubacze hełmiaste – duże, leśne ptaki, które wyróżnia twarda, błyszcząca narośl (a jakże – w kształcie hełmu!) usytuowana tuż nad ich dziobem.
Dobra wiadomość jest taka, że w przeciwieństwie do sułtanek są to ptaki bardzo towarzyskie i zamiast kryć się w zaroślach, chętnie podchodzą do siatki swojej woliery, żeby zaprezentować się zwiedzającym.