Wzburzone morze, wysoka fala – kiedy ręce potrafią okiełznać wielki jacht, to jest coś... Wrócili inni. Silniejsi i przede wszystkim bliżsi sobie.
Przez siedem dni grupa łódzkiej młodzieży uczyła się Bałtyku. Od 9 do 16 maja przemierzyli niemal 800 kilometrów wodnego szlaku. – Ale ta podróż była czymś znacznie ważniejszym – mówi diakon Adrian Seliga, kapitan rejsu. – Szybko zrozumieliśmy, że ten rejs to nie tylko lekcja żeglarstwa, ale przede wszystkim niezwykłe rekolekcje i uczenie się życia w grupie. Dziś można mieć setki wirtualnych znajomych i nie mieć nikogo, z kim można razem pomilczeć albo czymś się zachwycić – dodaje. – Kiedy nasze telefony przestały być ważne, zaczęliśmy odkrywać coś o wiele bardziej fascynującego. Widzieliśmy cuda stworzenia. Bóg, jak genialny artysta, zachwycał nas wschodami słońca, spokojem skandynawskich nocy i bezkresem horyzontu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł