Po oceanie płynie statek pod polską dumną banderą. Podpływają delfiny, czasem orki bądź wieloryby. Nieważne, czy to grudzień, styczeń czy luty, jest słonecznie i ciepło. Jak w raju.
Żaglowiec naszego rodaka łatwo rozpoznać pośród zacumowanych różnego rodzajów statków w porcie w Morro Jable, na południu Fuerteventury, jednej z Wysp Kanaryjskich. – Oczywiście, że pływam pod polską banderą – uśmiecha się kapitan, pan Piotr Rejek. – Nasza biało-czerwona dumnie tutaj powiewa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł