nasze media Najnowszy numer MGN 11/2020

Gabriela Szulik

|

MGN 05/2007

dodane 02.04.2007 10:55

Małe usmiechy Pana Boga

Dowód 4. Zawsze wierzyli, że Bóg jest, Wierzyli i... nic. To nie zmieniało ich życia.

Wcale nie święta
Na tych rekolekcjach była też studentka Nina. Podobnie jak Mariusz, którego wtedy jeszcze słabo znała, od dziecka była blisko parafii. Najpierw Dzieci Maryi, potem ich animatorka, później grupa oazowa. – To było wielkie dobro, tam czułam się bezpiecznie – wspomina, ale nie zmieniało to mojego życia. W szkole średniej zauważyłam, że koleżanki, które wcale nie były w oazie, na przykład w ogóle nie obmawiają innych. A ja obmawiałam. W takim codziennym życiu zobaczyłam, że to wcale nie jest u mnie wszystko takie święte i pobożne, że wcale nie pozwalam Jezusowi działać w moim życiu. Dopiero te rekolekcje na studiach. – Pamiętam, że wszystko mnie tam drażniło – śmieje się pani Nina. – To, że ludzie podnoszą ręce, że śpiewają, że są tacy radośni, jakby nieprawdziwi. Tylko jedno zdanie do mnie dotarło: „Jeśli ktoś nie jest zadowolony ze swej relacji z Jezusem, niech podejdzie do przodu. Pan Jezus to może zmienić”. To ja, pomyślałam. To mnie się nie udaje żyć z Jezusem na co dzień. I poszłam pierwsza. Pierwszym znakiem, że coś się zmieniło, było to, że Jezus zajął się moim życiem.

Dziewczyna o zapachu Boga
W duszpasterstwie akademickim studenci przygotowywali jakieś rekolekcje. – Ja grałem na gitarze – opowiada pan Mariusz – i potrzebowałem kilka dziewczyn do śpiewu. Wśród nich była Nina. Bardzo mi się podobała, ale nie wiedziałem, czy ona czuje to samo. Dlatego nawet się do tego nie przyznawałem. Kiedyś w kilka osób pojechali w Beskidy na Mładą Horę. Tam okazało się, że Nina i Mariusz są w sobie zakochani. Do bacówki, w której zamieszkali z przyjaciółmi, przychodziło bardzo dużo różnych osób. Między innymi dziadek, który mówił różne ciekawe rzeczy. – Zapamiętałem jedno zdanie – wspomina pan Mariusz: – „Chłopcy pamiyntejcie, dziołcha musi woniać Bogiem”, to znaczy dziewczyna musi mieć zapach Boga. To było dla mnie bardzo ważne, że Nina miała te same wartości, co ja. Jesteśmy 10 i pół roku po ślubie i jestem przekonany, że to był najlepszy wybór, że to naprawdę było od Pana Boga. W młodości bywałem zakochany, ale nigdy na siłę nie szukałem dziewczyny, z którą się ożenię. Wierzyłem, że Pan Bóg jakoś tym pokieruje. Wierzyłem, że to przyjdzie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 2
    kawa
  • 3
    Mikotka
    ostatnia aktywność: 03.04.2020
    łączna liczba komentarzy: 44
  • 4
    Nacixxx
    ostatnia aktywność: 28.01.2020
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 5
    kociaczek

Najwyżej docenione