...ale dzięki nowej scenerii można sobie wyobrazić, jak wyglądało 2 tys. lat temu.
Na pozór – nic nadzwyczajnego. Ot, masywne kamienne prostopadłościany rozmieszczone na placu przed amfiteatrem Flawiuszów. Przypadkowy przechodzień mógłby nawet pomyśleć: „Ach, ta sztuka nowoczesna! Co to może mieć wspólnego z architekturą z początków naszej ery?”.
Ale, wbrew pozorom, ma. Bloki zostały rozmieszczone wokół Koloseum zgodnie ze starożytną geometrią – w miejscach, gdzie prawie dwa tysiące lat temu znajdowały się filary budowli. Stały one w dwóch rzędach i podtrzymywały sklepienia korytarzy prowadzących do amfiteatru. To tam, w arkadach, ludzie czekali, by wejść i zająć miejsca na widowni. Wiadomo, gdzie znajdowały się filary, bo w podłożu zachowały się odciski po nich.
Przebudowa południowego placu amfiteatru Flawiuszów wreszcie przywróciła percepcję jego oryginalnych rozmiarów
– mówi architekt Stefano Boeri, który zaprojektował nową scenerię. Dodaje, że teraz można sobie wyobrazić układ korytarzy i łuków, które runęły podczas trzęsień ziemi i z powodu niestabilnego podłoża.
Postarano się także o odtworzenie posadzki. Tradycyjną rzymską kostkę brukową (tzw. sampietrini), którą w XIX w. przykryto pierwotny poziom terenu, zastąpiono trawertynem. To jeden z najbardziej charakterystycznych kamieni na świecie; wykorzystano go do wzniesienia wielu historycznych budynków. Największą znaną budowlą w całości wykonaną z trawertynu jest właśnie rzymskie Koloseum. Po dokonywanych w średniowieczu rozbiórkach amfiteatru pozostało tylko kilka bloków tego kamienia, które odnaleziono podczas prac wykopaliskowych i obecnie wyeksponowano.
Prace wokół amfiteatru trwały cztery lata. Na profilu facebookowym Parku Archeologicznego Koloseum można zobaczyć więcej zdjęć: