nasze media Najnowszy numer MGN 07-08/2020
dodane 24.10.2007 07:03

środa, 24 października, 2007r.

Hau, Przyjaciele!
Rodzice kręcili się od rana po mieszkaniu, ale nikt mnie nie wołał. Słyszałem, jak zastanawiali się, czy jestem dziwakiem albo rozpieszczonym kundlem, czy też coś mnie jednak boli. Chciałem się wygramolić z budki, pokazać mój trzeszczący kręgosłup, ale jak to zrobić? Wytężyłem wreszcie wszystkie siły i stanąłem w kuchni. Tylne nogi nagle zachwiały się. Cała rodzina skupiła się wokół mnie, a ich uwagi, okrzyki, zmartwione miny oszołomiły mnie bardziej niż ból. Padło słowo "weterynarz", więc postanowiłem być bardzo czujny. Nie pozwolę się skrzywdzić. Mocne zęby zwyciężą. Tymczasem wszyscy zbierali się do wyjścia. Pani wzięła mnie delikatnie na ręce, wyniosła na chwilkę do ogrodu, potem ułożyła w budce i czule pożegnała. Będę spał. To najlepsze lekarstwo. Dobrze, że zapomnieli o weterynarzu. Cześć. Tobi.


  • Poprzednie dni:.

  • « 1 »
    oceń artykuł Pobieranie..

    Najaktywniejsi użytkownicy

    • 1
      maryniakopec
      ostatnia aktywność: 07.01.2020
      łączna liczba komentarzy: 36
    • 2
      gr3
    • 3
      wojas004
      ostatnia aktywność: 15.09.2019
      łączna liczba komentarzy: 113
    • 4
      minialo
      ostatnia aktywność: 21.11.2019
      łączna liczba komentarzy: 17
    • 5
      gkostka
      ostatnia aktywność: 13.01.2019

    Najwyżej docenione