W odnalezionych na pustyni nasionach palmy daktylowej wciąż tliło się życie. Po dwóch tysiącach lat ukazało się pod postacią listka.
Gdy Pan Jezus – przed ostatnią wieczerzą, męką i śmiercią – wjeżdżał na osiołku do Jerozolimy, „ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze” (Mt 21,8). Jan Ewangelista precyzuje, o jakie gałązki chodzi: „Nazajutrz wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy, że Jezus przybywa do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu naprzeciw. Wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie” (J 12,12-13).
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł