Jako lektor nie stresował się przy ambonie – pamiętał, żeby nie skupiać się na ludziach w kościele. Teraz na zawodach sportowych nie myśli o wygranej, tylko o tym, co ma do zrobienia.
Filip Juroszek jest uczniem czwartej klasy liceum sportowego w Szczyrku. Do ministrantów zapisał się w trzeciej klasie podstawówki. – Poszedłem służyć razem z kolegami z klasy – wspomina. – Wszyscy stwierdziliśmy, że będziemy ministrantami. Nasi starsi koledzy ze szkoły już służyli i chyba to nas pociągało.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł