nasze media Mały Gość 3/2026
dodane 19.02.2026 12:00

Uczniowie obronili krzyż

Są ich miliony. Każdego dnia płacą najwyższą cenę za swoją wiarę. Mimo to trwają przy Jezusie. Czy wiecie, kto na świecie jest najbardziej prześladowany? Chrześcijanie. I w dodatku są to największe prześladowania w historii, czyli nawet nie pierwsi chrześcijanie, ale współcześni najbardziej cierpią za wiarę w Chrystusa.

Organizacja Open Doors, która ich wspiera, podaje, że w 78 krajach świata z powodu takich prześladowań cierpi ponad 388 milionów chrześcijan. To ogromna liczba. Dla porównania: w samej Unii Europejskiej mieszka nieco ponad 450 milionów ludzi. Najbardziej prześladowani, torturowani, a nawet zabijani są chrześcijanie w Korei Północnej, Somalii, Jemenie, Libii i Sudanie. Z powodu wiary tracą pracę, nie mogą obejmować ważnych stanowisk. Chrześcijanom zabrania się wszystkiego, nawet spotykania na modlitwie w swoich domach. Wyobrażacie sobie? W XXI wieku naruszane jest jedno z najstarszych praw człowieka – prawo do wyboru i praktykowania własnej religii. Ale to nie dzieje się tylko gdzieś bardzo daleko.

Kilka miesięcy temu opisywaliśmy historię z Włoszczowej, gdzie uczniowie strajkowali w obronie krzyży, które komuniści rządzący Polską kazali usuwać. Młodzież nie pozwoliła. „Nie wrócimy do nauki i będziemy siedzieć w szkole, dopóki krzyże nie wrócą na swoje miejsce” – protestowało prawie 700 uczniów.

Kilka miesięcy wcześniej podobna historia zdarzyła się w Miętnem na Mazowszu.

W poniedziałek rano uczniowie zauważyli, że po krzyżach zawieszonych w klasie pozostał tylko blady ślad. „Dlaczego u nas nie ma krzyża?” – pytali dyrektora. „Tu na krzyże nie ma miejsca. Wracajcie do klasy” – odpowiedział. Uczniowie ani myśleli. Niemal wszyscy rozpoczęli protest w obronie krzyża. Byli przed maturą i właśnie zdawali swój najważniejszy egzamin. Z życia. Mimo że grożono im wyrzuceniem ze szkoły, niezdaniem matury, nie zaprzestali protestu. W holu szkolnym zawiesili słowa Mickiewicza: „Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.

Dziś w Miętnem wszyscy uczniowie znają tamtą historię. Przypomina o niej krzyż postawiony przed szkołą z łacińskim napisem: In hoc signo vinces („W tym znaku zwyciężysz”). Przypomina, że byli tu tacy, którzy bronili wiary i krzyża, wiedząc, co im grozi. Niektórzy musieli szukać nowej szkoły. Kończyli ją czasem 300 kilometrów od domu rodzinnego, bo w okolicy był zakaz przyjmowania uczniów z Miętnego. Podobnie nauczycieli, którzy wspierali uczniów w proteście, zwalniano i za karę przenoszono kilkadziesiąt kilometrów dalej.

To było 40 lat temu. A historia z grudnia zeszłego roku, która wydarzyła się w Kielnie na Kaszubach, bardzo przypomina tamte sprzed lat (przeczytajcie o tym na stronach 4–6). Specjalnie tam pojechaliśmy, żeby przekonać się, jak było naprawdę.

Będzie wiele okazji, by spojrzeć częściej na krzyż Jezusa (Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale, rekolekcje) i może chociaż pomyśleć: czy umiałbym tak bronić Jezusa jak uczniowie z Włoszczowej, z Miętnego, z Kielna?...

Pozdrawia Was Gabi Szulik, która też będzie patrzeć i myśleć

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..