Co mają ze sobą wspólnego świece, choroby gardła, a nawet... jabłka? Świętego Błażeja! Dziś jego wspomnienie.
Co robić, żeby zimową porą nie nabawić się kaszlu? Wiadomo – odpowiednio się ubierać, gdy się wychodzi na mróz, oraz wzmacniać odporność, zdrowo się odżywiając i regularnie ćwicząc... Ale gdy po ludzku zadba się już o te wszystkie rzeczy, warto także pamiętać o wstawiennictwie św. Błażeja.
Dzisiaj liturgiczne wspomnienie tego opiekuna zwierząt domowych i kamieniarzy, choć chyba najlepiej kojarzonego jako patron wszystkich osób, które muszą dbać o swoje gardło. Wiąże się to z legendą o tym, jak miał on pewnego razu pomóc w sposób cudowny chłopcu, który podczas posiłku zadławił się ością.
Dlatego też 3 lutego w kościołach można otrzymać błogosławieństwo chroniące przed chorobami gardła. Kapłan w trakcie tego obrzędu przykłada do szyi wiernego dwie skrzyżowane lub splecione ze sobą świece, tzw. błażejki.
W „Małym Gościu Niedzielnym” pisaliśmy o krakowskiej wytwórni świec kościelnych, gdzie powstają także m.in. te wykorzystywane przy błogosławieństwie św. Błażeja. Tutaj możecie zobaczyć zdjęcia:
Warto też wiedzieć, że są miejsca w Polsce, gdzie tego samego dnia poświęca się jabłka, uznawane za symbol zdrowia.
Błażejki i jabłka przygotowane do poświęcenia.
Jędrzej Rams /Foto Gość