nasze media Najnowszy numer MGN 12/2019

ks. Tomasz Jaklewicz

|

MGN 09/2014

dodane 22.01.2015 09:56

Z ministrantem na czele

Piłkarze brazylijscy, schodząc z boiska, robią znak krzyża. Czasem, mimo zakazu FIFA, pokazują T-shirty z napisem „Należę do Jezusa”. A piłkarze z Niemiec?

W ielu zawodników zwycięskiej drużyny Mundialu 2014 w Brazylii przyznaje, że byli ministrantami. W wywiadach mówią wprost, że wiara w Boga jest dla nich ważna. Wielu z nich pomaga też biednym.

Bramkarze

Bramkarz Manuel Neuer bronił tak dobrze, że podczas tegorocznego mundialu zyskał przydomek „ściany Pana Boga”. Jako chłopak chodził do katolickiego przedszkola. Teraz martwi go, że jako zawodowy piłkarz nie w każdą niedzielę może uczestniczyć we Mszy św. W parafii w Gelsenkirchen jego fundacja pomaga ubogim dzieciom. Neuer wspiera też spotkania młodzieży organizowane przez kapucynów. Jego starszy brat, Marcel, studiuje katolicką teologię. Rezerwowy bramkarz Roman Weidenfeller też jest katolikiem. Mówi, że „wychował się pod Bożą opieką”. W kościelnej organizacji „roterkeil.net”, która wspiera wykorzystywane dzieci, Weidenfeller jest tak zwanym aniołem stróżem.

Obrońcy

Philipp Lahm, obrońca, jest protestantem, a jego żona katoliczką. – Wiara w Boga daje mi wsparcie i pokazuje kierunek – mówi Lahm. – Po tym życiu przecież nie wszystko się kończy – dodaje. Kiedy w pewnej ankiecie zapytano go, kto jest najważniejszą osobą w dziejach świata, bez wahania odpowiedział: Jezus. Per Mertesacker pochodzący z Hanoweru zaangażował się w tworzenie hospicjum dla nieuleczalnie chorych dzieci i młodzieży. – Chrystus uczy nas być dla innych – mówi. – To dla mnie tak samo ważne jak końcowy gwizdek sędziowski. Oryginalnie wyraża swoją wiarę Jérôme Boateng. Ma trzy tatuaże: Matkę Bożą, krzyż i dłonie złożone do modlitwy, i do tego napis: „Jedynie Bóg jest moim Sędzią!”. Pomysł niekoniecznie godny naśladowania, ale przecież większość tatuaży u piłkarzy jest raczej daleka od Pana Boga.

pomocnicy i trener

Bastian Schweinsteiger, zawodnik środkowej linii, przekonuje, że nigdy nie można stracić wiary. Ani w życiu, ani na boisku. – Bóg jest w grze mojego życia – mówi. – A Mario Goetze napisał na Facebooku: „Kochany Boże, chcę dać Tobie minutkę czasu. Nie, żeby Cię o cokolwiek prosić. Lecz po prostu, aby podziękować za wszystko, co mam”. Również trener reprezentacji Joachim Löw jest dawnym ministrantem, aktywnie działał w grupie młodzieżowej w rodzinnej parafii.

napastnicy

W ataku gra trzech katolików: Thomas Müller z Bawarii i pochodzący z Polski Lukas Podolski i Miroslav Klose. Müller wychował się w Pahl, gdzie służył jako ministrant. Klose, który w czterech kolejnych mistrzostwach świata zdobył aż 16 goli, też jako dziecko był ministrantem. Mieszkał już wtedy z rodzicami w Niemczech, w Kusel, w parafii św. Idziego. Ponieważ aktualnie gra w Lazio, mieszka w Rzymie. – Jako katolik świetnie się tam czuję – mówi. – Jestem wierzący, jak wszyscy w mojej rodzinie – dodaje piłkarz urodzony w Opolu. – Wiara w Boga, to w moim życiu ważne miejsce. Podolskiemu i Klosemu udało się spotkać z Benedyktem XVI, na czym im bardzo zależało. Gdy niemiecki papież zrezygnował, Podolski napisał na Facebooku: „Dałeś nam bardzo dużo. Venimus adorare eum [oddajemy Ci cześć]”. Na honorowym miejscu piłkarz trzyma w domu obrazek ze świętym Janem Pawłem II. Korzystałem z artykułu w „Bonifatiusbote” (25/2014). Tłumaczenie z niemieckiego: Inese Błażyca

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    maryniakopec
    ostatnia aktywność: 03.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 35
  • 2
    gr3
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.09.2019
    łączna liczba komentarzy: 113
  • 4
    minialo
    ostatnia aktywność: 21.11.2019
    łączna liczba komentarzy: 17
  • 5
    gkostka
    ostatnia aktywność: 13.01.2019

Najwyżej docenione