Innocenty III - siła władzy

Franciszek Kucharczak

|

MGN 10/2011

publikacja 17.11.2011 07:00

Wzmocnił władzę papieską, gdy poskromił władców. Wzmocnił królestwo Boga, gdy poparł świętych.

Innocenty III - siła władzy Grób Innocentego III w bazylice laterańskiej w Rzymie. Nad rzeźbą zmarłego papieża przedstawiono Jezusa, a po jego bokach świętych Franciszka i Dominika. Właśnie ci święci wywarli najsilniejszy wpływ na chrześcijaństwo w czasach Innocentego III fot. KS. MAREK ROSŁOŃ

Innocenty III miał dziwny sen: łachmaniarz podtrzymuje i naprawia walące się mury „matki kościołów” – bazyliki laterańskiej. Nazajutrz ów łachmaniarz o imieniu Franciszek stanął przed papieżem. Prosił o zgodę na powstanie nowego zakonu Braci Mniejszych, którzy żyliby „w całkowitej prostocie”. Wstrząśnięty nocnym widzeniem papież zgodził się. Czy tak wyglądało spotkanie św. Franciszka z papieżem? Według innej relacji papież miał posłać Franciszka do świń, bo uznał, że do nich jest podobniejszy. Jedno jest pewne: Innocenty III pozwolił działać Franciszkowi, który rzeczywiście odbudował Kościół. Tego dnia spotkali się: wielki święty i wielki papież. A początkowo ani jeden, ani drugi nie robili wrażenia, że dokonają czegoś wielkiego.

Drżyjcie urzędnicy
Gdy w 1198 roku zaledwie 37-letniego Lotara z Segni wybrano papieżem, współczesny mu pisarz Walther von der Vogelweide biadolił: „Dopomóż, Panie, swemu chrześcijaństwu”. Nie tylko jemu wydawało się, że Innocenty III (bo takie imię przyjął) jest za młody i za słaby. A jednak szybko się okazało, że nowy papież ma nadzwyczajne zdolności przywódcze i dokładnie wie, czego chce. A chciał wzmocnić Kościół. Najpierw w Państwie Kościelnym. Nie chciał dopuścić, żeby papież był poddany świeckiemu władcy, bo wtedy Kościołem rządziłby w rzeczywistości władca. Dlatego większość cesarskich urzędników musiało się pożegnać ze stanowiskami. Na ich miejsce przyszli ludzie papieża. Wkrótce ustanowiony przez niemieckiego cesarza Henryka VI prefekt Rzymu złożył papieżowi przysięgę na wierność. Podobnie działo się w sąsiednich księstwach, które wcześniej zagarnął cesarz. Władcy, widząc, że od papieża wiele zależy, zaczęli mu ustępować również w sprawach politycznych. Dzięki temu Państwo Kościelne powróciło do wcześniejszych granic, a nawet się powiększyło. Przychylność papieża mogła zdecydować o wyborze cesarzy i królów, rzucona klątwa mogła pozbawić ich tronu.

Papież jak słońce
„Podobnie jak Bóg, Stwórca wszechświata uczynił na firmamencie niebieskim dwa wielkie światła: światło większe, aby rządziło dniem, i światło mniejsze, aby rządziło nocą, tak dla umocnienia powszechnego Kościoła (...) ustanowił dwie wielkie godności, większą, aby rządziła duszami, i mniejszą, która by jako nocą rządziła ciałami: to są powaga papieska i władza królewska” – napisał Innocenty III w bulli. Papiestwo jako Słońce, władza świecka jako Księżyc – nikt wcześniej nie odważył się napisać czegoś takiego, bo władcy nie lubili słyszeć, że świecą „światłem odbitym”. Myliłby się jednak ktoś, kto sądziłby, że Innocenty III był tylko politykiem. Ten wielki papież chętnym okiem patrzył na powstające właśnie zakony żebracze franciszkanów i dominikanów, choć wielu gorszyło się stylem życia. Ewangeliczne ubóstwo kłuło w oczy możnych, zwłaszcza wśród duchowieństwa. Gdy król francuski Filip August odtrącił swoją żonę, żeby ożenić się z inną, papież stanął w obronie świętości małżeństwa. Nałożył nawet interdykt na całą Francję. Oznaczało to zakaz sprawowania Mszy i innych obrzędów religijnych w całym kraju. Po kilku latach król powrócił do swej żony.

Ruszajcie na krucjatę
Czasy Innocentego III to także epoka wypraw krzyżowych. Utrzymanie Ziemi Świętej w rękach chrześcijan było bardzo trudne. Dlatego papież zaangażował się w zorganizowanie kolejnej, czwartej już, krucjaty. Gdy siły chrześcijan ruszyły do Ziemi Świętej, żądni łupu Wenecjanie skierowali krzyżowców na Konstantynopol i zdobyli go. Papież był oburzony. Z początku ostro zganił przywódców wyprawy. „Zwróciliście broń nie przeciw Saracenom, lecz przeciw chrześcijanom, przedkładając dobra doczesne nad bogactwo niebieskie!” – grzmiał w liście. Potem jednak uznał, że nowa sytuacja pozwoli zasypać podział między Kościołem Wschodu i Zachodu. Zgodził się więc na ustanowienie w zdobytej stolicy Bizancjum związanego z Rzymem cesarstwa łacińskiego. Tym razem bardzo się pomylił, bo właśnie to cesarstwo łacińskie utrwaliło podział między Kościołem greckim i łacińskim.

Innocenty III poparł też nowe krucjaty, skierowane nie do Ziemi świętej, ale przeciw poganom na terenie dzisiejszej Łotwy i przeciw albigensom w południowej Francji. Jesienią 1215 roku papież zwołał do Lateranu dwunasty sobór powszechny. Sobór zajął się nauką o Eucharystii rozwiewając wątpliwości siane przez liczne herezje. Nałożono też na każdego katolika obowiązek spowiadania się przynajmniej raz w roku w czasie wielkanocnym. W przemowie, jaką Innocenty III wygłosił na otwarcie soboru, zabrzmiało przeczucie nadchodzącej śmierci. Pół roku później papież wybrał się na północ, aby doprowadzić do pokoju między Genuą i Pizą. Po drodze powaliła go gorączka. Zmarł w Perugii 1216 roku. Pozostawił po sobie Kościół mocny politycznie jak nigdy wcześniej. Niewiele jednak by to dało, gdyby nie święci Franciszek i Dominik, którzy – za zgodą Innocentego III właśnie – odbudowali Kościół w ludzkich duszach.

Innocenty III (1198–1216)
Lotar, hrabia Segni, urodził się około 1160 roku. Gdy miał 30 lat, został kardynałem-diakonem. Był dobrze wykształcony. Miał poczucie misji danej mu od Boga. Doprowadził do uniezależnienia Kościoła od świeckich władców. Poparł świętych Franciszka i Dominika i pozwolił działać założonym przez nich zakonom. Zwołał IV Sobór Laterański, największy w tamtych czasach (1200 uczestników). Za jego pontyfikatu Kościół osiągnął największą potęgę w średniowieczu.