Niewielka maszyna toczy się powoli po trawiastym pasie lotniska, króciutki rozbieg i… frrruuuu. Jesteśmy w powietrzu!
Pierwszy udany wiatrakowiec został zbudowany w 1923 r. przez hiszpańskiego konstruktora Juana de la Ciervę. My lataliśmy współczesnym modelem Trendak Tercel (na zdjęciu)
Henryk Przondziono /Foto Gość
Lataliśmy wiatrakowcem nad Gliwicami. Za sterami siedział Andrzej Wybraniec, który w Aeroklubie Gliwickim od lat szkoli początkujących lotników – także nastolatków. Pilot ściąga do siebie drążek sterowniczy i ostro nabieramy wysokości. – Jak w F-16! – śmieje się pan Andrzej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł