Piłka krąży w środku boiska jak zaczarowana. 80 krótkich podań i Gooool! Styl Barçy zna cały świat.
Siłą jedenastki Barcelony są jej wychowankowie
PAP/PACO LARGO
Czeka nas teraz wejście na Mount Everest – pisała niedawno jedna z madryckich gazet. Królewski Real Madryt miał zagrać z Barceloną w finale pucharu Hiszpanii i w półfinale Ligi Mistrzów. To dobre porównanie. Bo pokonać dzisiaj Barçę to jak wspiąć się na najwyższy szczyt ziemi. Drużyna z Madrytu weszła tylko na część tej góry. Wygrała w pucharze Hiszpanii. Przegrała w pucharze Europy.
DRUGA SZANSA
– Gram jak mały dzieciak. Wyobrażam sobie siebie samego biegającego z futbolówką na boisku lub ulicy – opowiadał niedawno Leo Messi w jednym z wywiadów. – Niczego nie zmieniam. W piłce chodzi o zabawę. Piłkarze rzeczywiście grają, jakby świetnie się bawili. Ale swój prawdziwy charakter pokazują po… przegranym meczu. – Najlepsze w futbolu jest to, że zawsze dostajemy drugą szansę – mówił dziennikarzom Alvez. Pierwszy mecz w tegorocznej Lidze Mistrzów z Panathinaikosem zakończył się 5:1 dla Barçy. Trzy dni wcześniej piłkarze z Katalonii przegrali ze słabiutką drużyną Hércules Alicante. Albo inny przykład. Rok wcześniej Barça uległa Rubinowi Kazań 1:2. Kilka dni później pokonała Real Saragossa 6:1. To był początek serii 17 meczów bez porażki. – Jesteśmy prostymi ludźmi, którzy szanują innych. Występowanie dla Blaugrany to zaszczyt – mówił Xavi w telewizyjnym wywiadzie. – Chcemy wygrywać, grać dobrze, z poszanowaniem dla wszystkich – zapewniał. W Barcelonie warto odwiedzić muzeum klubu. W 112-letniej historii Barçy jest wiele przykładów na to, że to drużyna z charakterem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł