Mój scenariusz

dodane 11.12.2008 18:33

Pewien licealista prosił mnie kiedyś o chodzenie, ale go odrzuciłam. Potem mial dziewczyne, ale teraz znowu na mnie zerka. Mam pomysł, by dopiero w przyszły roku, gdy przyjdę do jego liceum, zaskoczyć go wielką zmianą w moim wyglądzie.... Zauroczona

Jesteś jeszcze bardzo dziecinna, co jest zresztą bardzo urocze. Bo skąd on ma wiedzieć, że powinien czekać do września i wtedy paść na kolana? Ty sobie ułożyłaś jakiś scenariusz i chcesz, by on czekał 10
miesięcy.
On już raz zwrócił na Ciebie uwagę, ale przyjął porażkę i próbował być z inną. Natmiast widać, że mocno na niego działasz, skoro znowu się w Ciebie wpatruje. Nie potrzebuje Twojej wielkiej przemiany, bo ozwrócił uwagę na Ciebie taką, jaka jesteś. Teraz tylko musielibyście się poznać, aby się przekonać, czy pasujecie do siebie....Od fascynacji wyglądem ważniejsze jest dogadywanie się i wiele wspólnych punktów.
Nie namawiam, abyś próbowała nawiązać z nim kontakt. Bo chyba jeszcze do tego nie dorosłaś. Ja tylko pokazuję Ci, że on nie zna Twoich planów. On widzieć będzie tylko to, że go unikasz. Wywnioskuje, że za nim nie przepadasz. Może kolejny raz szukać innej dziewczyny, bo uzna, że u Ciebie nie ma szans.
Wnioski: zupełnie sama podejmij decyzję, czy zaczniesz się do niego uśmiechać, spoglądać na niego, czy też będziesz się ukrywać aż do września. Twoje marzenia mogą się oczywiście spełnić.



Więcej listów:






















zadaj pytanie...











.


Tagi: