Nie FC Barcelona, nie Manchester United ani nawet nie Juventus Turyn był ulubionym klubem Karola Wojtyły. Papież od… zawsze najbardziej kibicował krakowskiej Cracovii.
Piotr Bania wręcza papieżowi koszulkę Cracovii
fot. PAP
Kilka razy przekładano spotkanie papieża z piłkarskim klubem Cracovia. Aż w końcu oczekiwanie przerwał dźwięk telefonu – przyjeżdżajcie. Jan Paweł II spotkał się z piłkarzami trzy miesiące przed swoją śmiercią. Kilku uczestników tego niezwykłego spotkania zapytaliśmy, jak wspominają tamte chwile.
PRZERWANE ROZGRYWKI
Piłkarze Cracovii nie zapomnieli, jak ważni byli dla Jana Pawła II. Gdy dowiedzieli się, że Ojciec Święty umiera, nie chcieli grać. Byli wtedy na zgrupowaniu. Toczyły się rozgrywki ligowe. Cracovia miała zaplanowany mecz z Odrą Wodzisław. Razem z trenerem zdecydowali, że nie zagrają. Byli pierwsi. Potem inne kluby też zaczęły rezygnować z meczy. – Jan Paweł II chyba nadal opiekuje się swoją Cracovią – mówi Marcin Bojarski. – Pamiętam, jeden bardzo ważny mecz z Legią Warszawa, kilka dni po śmierci papieża. Na samym końcu remisowego spotkania w 93 minucie przeciwnicy mieli rzut karny. W tej beznadziejnej dla nas sytuacji nie wykorzystali go. Kilkanaście sekund później, w 94 minucie strzeliłem bramkę i wygraliśmy. Miałem przygotowaną wtedy koszulkę „Dziękujemy za wszystko Ojcze Święty”. W tym roku piłkarze Cracovii, kibice i sportowcy z całej Polski podziękują w Łagiewnikach za beatyfikację Jana Pawła II.
Cracovia
Najstarszy, nieprzerwanie działający polski klub piłkarski. Powstał w 1906 roku. Zdobył 1 Mistrzostwo Galicji i 5 tytułów Mistrza Polski. Od strojów w biało-czerwone paski nazywani są często „Pasami”. Karol Wojtyła po raz pierwszy zobaczył Cracovię na pokazowym meczu w Wadowicach. Od tego czasu stał się wiernym kibicem tego klubu. Jako papież dwa razy spotkał się z Cracovią: w 1996 r. i tuż przed swoją śmiercią w 2005 r.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł