Pszczoły już pracują

Adam Śliwa

|

MGN 05/2011

publikacja 08.04.2011 11:22

Nawigacja satelitarna, noktowizory i świetna organizacja. To nie wyposażenie komandosów, ale poczciwej pszczoły miodnej.

Pszczoły już pracują Plastry miodu od XIX wieku trzyma się w ramkach fot. HENRYK PRZONDZIONO

Malutkie pracowite owady co chwila wlatują i wylatują z ula. Przynoszą pyłek kwiatowy. Do pszczelego ula zaglądamy z Jackiem Nowakiem, pszczelarzem z Pasieki „Barć” w Kamiannej.

PSZCZELI PODARUNEK
W pasiece pojawiają się pszczelarze ubrani w białe fartuchy, kapelusze z ochronnymi siatkami i z metalowym przedmiotem buchającym dymem w ręku. Podchodzą do ula w kształcie małego kościoła. – Białe stroje są po to, żeby pszczoły nie myliły pszczelarzy z amatorem miodu, czyli niedźwiedziem – tłumaczy nasz przewodnik. Gdy białe postacie zbliżyły się do ula, pszczoły zrobiły się jakby trochę nerwowe. Dlatego pszczelarze podkurzaczem, czyli przyrządem z dymem, odwracają uwagę pszczół. – Gdy owady czują dym, myślą, że pali się ul, więc szybko zabierają, co mogą, i uciekają – tłumaczy pan Jacek. – Pszczoła tylko w ostateczności żądli – dodaje pszczelarz. – Bo po ukłuciu traci żądło i umiera. Teraz już możemy zajrzeć do środka. W ulu widać ciasno poukładane drewniane ramki. W nich pszczoły budują specjalny plaster złożony z sześciokątów, doskonale wykorzystujących całą przestrzeń. Tu przychodzą na świat nowe pszczoły i tam też gromadzi się miód. Gdy każdy kanalik jest dokładnie wypełniony i gdy miód ma mniej niż 20 procent wody, pszczoły zamykają ramkę specjalnym wieczkiem. A pszczelarz zabiera tyle miodu, ile mu pszczoły zostawią. Rocznie to ok. 20 kg z jednej rodziny.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.