Kilometry torów, tysiące lampek, setki ludzików, mknące autostradami ciężarówki i dudniące pociągi. To największa sterowana komputerem makieta świata.
Frederik i Gerrit Braunowie – twórcy świata w miniaturze
fot. EAST NEWS/SOLENT NEWS/REX FEATURES (2)
Frederik Braun spacerował uliczkami Zurychu, gdy zobaczył sklep z małymi kolejkami. Wróciły dziecięce wspomnienia. – Zadzwoniłem do brata bliźniaka Gerrita z pomysłem, że zrobimy największą makietę na świecie – opowiada Frederik. Gerrit z niedowierzaniem popukał się w głowę. Jednak brat nie dawał mu spokoju. I okazało się, że pomysł jest szalony, ale możliwy. Zaryzykowali. Planowali, zbierali fundusze i szukali odpowiedniego miejsca w rodzinnym Hamburgu. Idealne okazały się stare portowe spichlerze. – Chcieliśmy stworzyć coś, co tak samo oczaruje dzieci i ich rodziców – wspomina Gerrit Braun.
AMERYKA W PIGUŁCE
Czas przejść dalej. Skandynawska zima. Na stokach szaleją narciarze, kolejki linowe suną w górę. Na dworcu na swój pociąg czekają nawet pingwiny. W jednym z portów trwa załadunek towarów, a piękny pasażerski statek płynie powoli po wodzie. Jeszcze tyle do zobaczenia, ale pociąg właśnie rusza. Kierunek: Szwajcaria. Największą atrakcją jest tu turniej rycerski w średniowiecznym zamku i koncert rockowej gwiazdy, który zgromadził 20 tysięcy widzów wielkości połowy zapałki. Wracamy do Hamburga. Linia kolejowa biegnie pod nogami zwiedzających. Kolejne miejsce: Ameryka, a tam dalsze atrakcje. Wielki Kanion, kosmici opalający się na leżakach w strefie 51, słynne popiersia 4 prezydentów USA wykute w skale. Po drodze do Las Vegas mijamy trochę kiczowate, amerykańskie miasteczko. Właśnie jest czas Bożego Narodzenia. Zapada noc. Słynne kasyna rozświetla 33 tysiące miniaturowych lamp, neonów i kolorowych reklam. Kilka kroków poza centrum miasta, bandyci strzelają do policjantów. Na szczęście gdzieś w górze leci już na pomoc Superman. W amerykańskiej części zainstalowano największy na makiecie system poruszających się samochodów. Jest ich ponad 70, a błyskające koguty na wozach strażackich i policyjnych były programowane zgodnie z oryginałem i po konsultacjach z nowojorską policją.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł