Składają kolorowy różaniec z bibuły. Musi być wielki, by dostrzegł go tłum młodzieży w żółtych chustach.
Kolorowa chusta przypomina spadochron. Można się nią bawić godzinami
fot. HENRYK PRZONDZIONO
Na Podhalu przy sanktuarium maryjnym w Ludźmierzu spotyka się grupka uczniów. – Króluj nam, Chryste! Zawsze i wszędzie! – rozpoczynają spotkanie. – A wtedy łatwiej nam będzie – uśmiechają się. Wokół szyi wiążą żółte chusty. Niektórzy wpinają swoje odznaki. Będą poznawali życie błogosławionej Chiary Badano.
JAK PROMIENIE SŁOŃCA
– Dlaczego wasze chusty są żółte? – pytam grupę dziewcząt. – Przypominają o Panu Jezusie. Są jak ciepło słonecznych promieni – tłumaczą poważnie. Ale nie każdy nosi taką chustę. Niektórzy, wśród nich Ania z trzeciej klasy, dostaną ją dopiero podczas rekolekcji wielkopostnych. – Już bym ją chciała mieć – uśmiecha się Ania. Ale najpierw musi poznać cztery obowiązujące zasady: żyj Mszą św., czytaj Ewangelię, kochaj bliźnich i bądź trzynastym apostołem. 20 listopada w uroczystość Chrystusa Króla wszyscy odnawiają swoje przyrzeczenia. Między innymi, że będą „budować królestwo Pana w rodzinie”. – Jak to zrobić? – pytam piątoklasistkę Sabinę Cisoń. – Od ostatnich Rorat co wieczór zapalamy w domu świecę – podaje swoją propozycję Sabina. – Razem z rodzicami i z siostrą zbieramy się wokół Pisma Świętego. Wybieramy najpiękniejszy dla nas fragment, żeby później nauczyć się go na pamięć.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł