Ruch po lekcjach

Piotr Sacha

|

MGN 03/2011

publikacja 15.02.2011 12:59

Składają kolorowy różaniec z bibuły. Musi być wielki, by dostrzegł go tłum młodzieży w żółtych chustach.

Ruch po lekcjach Kolorowa chusta przypomina spadochron. Można się nią bawić godzinami fot. HENRYK PRZONDZIONO

Na Podhalu przy sanktuarium maryjnym w Ludźmierzu spotyka się grupka uczniów. – Króluj nam, Chryste! Zawsze i wszędzie! – rozpoczynają spotkanie. – A wtedy łatwiej nam będzie – uśmiechają się. Wokół szyi wiążą żółte chusty. Niektórzy wpinają swoje odznaki. Będą poznawali życie błogosławionej Chiary Badano.

JAK PROMIENIE SŁOŃCA
– Dlaczego wasze chusty są żółte? – pytam grupę dziewcząt. – Przypominają o Panu Jezusie. Są jak ciepło słonecznych promieni – tłumaczą poważnie. Ale nie każdy nosi taką chustę. Niektórzy, wśród nich Ania z trzeciej klasy, dostaną ją dopiero podczas rekolekcji wielkopostnych. – Już bym ją chciała mieć – uśmiecha się Ania. Ale najpierw musi poznać cztery obowiązujące zasady: żyj Mszą św., czytaj Ewangelię, kochaj bliźnich i bądź trzynastym apostołem. 20 listopada w uroczystość Chrystusa Króla wszyscy odnawiają swoje przyrzeczenia. Między innymi, że będą „budować królestwo Pana w rodzinie”. – Jak to zrobić? – pytam piątoklasistkę Sabinę Cisoń. – Od ostatnich Rorat co wieczór zapalamy w domu świecę – podaje swoją propozycję Sabina. – Razem z rodzicami i z siostrą zbieramy się wokół Pisma Świętego. Wybieramy najpiękniejszy dla nas fragment, żeby później nauczyć się go na pamięć.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.