Komplementy dla Najpiekniejszej

Ks.Tomasz Jaklewicz

|

MGN 06/2010

publikacja 06.05.2010 10:33

Wieża z kości słoniowej? Dom złoty? Niektóre wezwania z Litanii Loretańskiej od dziecka mnie zadziwiały. Dlaczego Maryję nazywamy wieżą lub domem? O co tu właściwie chodzi?

Jak się kogoś bardzo lubi lub kocha, to zwraca się do niego inaczej niż do innych. Rodzice rzadko mówią do swoich małych dzieci pełnym imieniem. Na przykład: Wojciechu. Powiedzą raczej: Wojtusiu, Wojteczku, albo wymyślą zupełnie inne określenie, które tylko oni rozumieją. Do kochanej osoby mówimy bardziej czule, bardziej osobiście niż do innych. Chcemy podkreślić, że ten ktoś jest dla nas wyjątkowy, że zależy nam na nim. Często w tych określeniach nawiązujemy do charakterystycznych cech danej osoby, do wydarzeń z jej życia albo do wspólnych przeżyć. A jeśli czegoś chcemy od kogoś, to z pewnością posłużymy się serdeczniejszym słowem.

 

Stolico mądrości   Stolico mądrości
Stolico mądrości

Różo duchowna   Różo duchowna
Różo duchowna


Wieżo Dawidowa   Wieżo Dawidowa
Wieżo Dawidowa


To wezwanie przypomina, że Maryja była Żydówką.

Wieżo  z kości słoniowej   Wieżo z kości słoniowej
Wieżo z kości słoniowej

Domie złoty   Domie złoty
Domie złoty

Bramo niebieska   Bramo niebieska
Bramo niebieska 

Gwiazdo zaranna   Gwiazdo zaranna
Gwiazdo zaranna 

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.