Orientuj się!

Piotr Sacha

|

MGN 07-08/2011

publikacja 03.06.2011 09:58

W lesie wszystkie drzewa i ścieżki wyglądają podobnie. Tak mówią ci, którzy nie biegali jeszcze na orientację.

Dostajesz do ręki mapę. Do mapy przykładasz kompas i ruszasz przed siebie. Zaczynasz bieg na orientację. Od tego momentu biegnie twój czas. A ty biegniesz do wyznaczonych na mapie punktów: zielone kółko, czarny trójkąt, niebieski pasek i coś, co trochę przypomina grzebień. Tak naprawdę biegniesz do drzewa, pomnika, rzeki i muru. Jeden centymetr na papierze to 30 metrów w rzeczywistości.

– To dozwolone – odpowiadają. – Ale nie warto. Bo osoba z przodu też może zrobić błąd i biegnie na przykład gorszą drogą – wyjaśniają. Bieg na orientację wygrywają ci, którzy wybiorą najlepszą dla siebie drogę pomiędzy poszczególnymi punktami. Ale najlepsza nie zawsze znaczy najkrótsza. – Niektórzy biegną na krechę, czyli na skróty, na przykład przez las albo pod górkę – uśmiecha się Majka. – To tak jak z jazdą samochodem – tłumaczy 11-latka. – Gdy jedziesz przez centrum miasta, odległość jest krótka, ale trwa długo. A kiedy wybierasz obwodnicę, trasa jest dłuższa, ale jedziesz szybciej.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.