Julian, młody malarz ulega wypadkowi i łamie sobie nadgarstki. Wtedy pojawia się tajemnicza Anna.
Twórcy Filmu Krzysiek i Tomek
fot. ARCHIWUM PRYWATNE
Tomek i Krzysiek kręcą pierwszy w Polsce, amatorski pełnometrażowy film fabularny. Ich budżet to pracowitość i życzliwość ludzi. Gliwicka kawiarnia, w której się spotykamy, była jednym z wnętrz filmowych. Właśnie zakończyli zdjęcia do filmu „Portrety nieba”.
DESKA NA DWÓCH RURKACH
Najpierw kupili kamerę. Nawet w połowie nie była profesjonalna, ale można było już nią coś nakręcić. Wózek, na którym jeździła, podczas ujęć zbudował… Krzysiek. – To zwykła deska z kółkami na dwóch rurkach PCV i na dywanie – tłumaczy kierownik planu. – Wszystko kosztowało zaledwie 45 zł. Najtrudniej było im znaleźć dom dla Juliana, który zgodnie z pomysłem miał mieszkać w wielkim domu nad wodą. Szukali nad jeziorem Dzierżno. Nie było łatwo. Zapukali w końcu do ośrodka „Posejdon”. Po chwili wyszedł energiczny mężczyzna. – Jak zacząłem tłumaczyć, że potrzebujemy pomieszczenia na wiele godzin i całkowicie za darmo, myślałem, że nic z tego nie będzie – śmieje się Tomek. A pan Marcin – bo tak się nazywał – słuchał tylko, a potem zapytał: „To kiedy zaczynacie?”. Podobnie udało się wypożyczyć obrazy z galerii, a nawet samochód dostawczy. I wszystko to całkowicie za darmo.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł