św. Dionizy - strażnik wiary

Franciszek Kucharczak

|

MGN 11/2010

publikacja 15.10.2010 10:45

Dwieście lat po Chrystusie ze słowem papieża liczyły się wszystkie gminy chrześcijańskie. A papież Dionizy wiele ważnych słów powiedział.

św. Dionizy - strażnik wiary Krypta papieży w katakumbach św. Kaliksta. Pochowano tu dziewięciu papieży z III wieku, w tym Dionizego fot. HENRYK PRZONDZIONO

Gdy w roku 174 umierał święty papież Soter, Rzym był u szczytu potęgi. Niespełna sto lat później imperium wciąż było olbrzymie, ale jego rozleniwieni i obrośnięci tłuszczem obywatele z coraz większym trudem utrzymywali w całości tak wielki organizm. Napierające plemiona barbarzyńców spoglądały na Rzym coraz łakomiej, niczym wygłodniałe wilki na słabnącą ofi arę. W tym samym czasie, niepostrzeżenie, w całym imperium rozwijało się chrześcijaństwo. Nauka Jezusa Chrystusa ogarniała głowy i serca coraz większej liczby ludzi. Chrześcijanie, choć wyglądali zwyczajnie, zachowywali się w sposób dla innych niepojęty. „Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują” – pisał autor wczesnochrześcijańskiego Listu do Diogneta.

KREW NA ZASIEW
Cesarze często w chrześcijanach upatrywali przyczyn kłopotów państwa. Prześladowania spadały na młody Kościół raz za razem, ale zamiast złamać, wzmacniały go tylko. „Krew męczenników jest posiewem chrześcij an” – pisał Tertulian, wybitny pisarz chrześcijański. W połowie III wieku polowanie na wyznawców Chrystusa rozpętał cesarz Walerian. Latem 258 roku żołnierze pochwycili papieża Sykstusa II, gdy odprawiał Mszę św. w katakumbach. Został ścięty wraz z czterema diakonami. W tym okresie życie dla Chrystusa stracił też św. Wawrzyniec, który zasłynął nadzwyczajnym spokojem, z jakim zniósł przypalanie na żelaznej kracie. Po męczeńskiej śmierci papieża Sykstusa II przez prawie rok Rzym nie miał swojego biskupa. W lipcu 259 roku wybrano wreszcie na nowego papieża kapłana o imieniu Dionizy, człowieka „wykształconego i godnego szacunku”. Pewnie podzieliłby los poprzednika, gdyby nie katastrofa, która spotkała cesarza i jego armię w wielkiej bitwie pod Edessą. Legiony zostały rozniesione przez Persów, a sam cesarz Walerian z wieloma dostojnikami dostał się do niewoli. Podobno Walerian służył potem królowi perskiemu za podnóżek, gdy ten wsiadał na konia.

CZAS POKOJU
Panowanie nad Rzymem objął syn nieszczęsnego cesarza, Galien. Wraz z jego wstąpieniem na tron ustało prześladowanie chrześcijan. Papież mógł wreszcie w spokoju uporządkować Kościół. A miał co robić, bo w wielu miejscach pojawiali się ludzie, którzy głosili nauki niezgodne z tym, co przekazali apostołowie. Często robili to w dobrej wierze, bo pewne sprawy Kościół dopiero zaczynał ustalać. Do takich osób należał biskup Dionizy z Aleksandrii. Doszły do papieża skargi na niego, że tak bardzo zwalczał błędy w rozumieniu Trójcy Świętej, iż popadł w błąd przeciwny. Zaczął podobno głosić, że Syn Boży nie jest równy Bogu Ojcu. Biskup Rzymu wysłał do Aleksandrii dwa listy – jeden do wiernych z podaniem właściwej nauki, a drugi do ich biskupa. „Nie wolno na trzy bóstwa dzielić prawdziwej Bożej Jedności ani umniejszać godności i niezrównanej wielkości Pana pojęciem stworzenia. Lecz należy wierzyć w Boga Ojca wszechmogącego, w Jezusa Chrystusa, Syna Jego, i w Ducha Świętego” – napomniał Dionizego Aleksandryjskiego papież. Zwołał też do Rzymu synod, na którym biskupi poparli biskupa Rzymu i potwierdzili właściwą naukę o Trójcy Świętej. Biskup Dionizy pośpiesznie usprawiedliwił się przed papieżem i zapewnił, że się z nim zgadza. Za pontyfikatu Dionizego błędne nauki zaczął też głosić biskup Antiochii Paweł z Samosaty. Twierdził, że Jezus nie jest Bogiem, lecz tylko człowiekiem, w którym zamieszkała Boża mądrość. Papież stanowczo potępił tę naukę.

Dionizy Dionizy
DOBRY OJCIEC

Współcześni zapamiętali Dionizego jako człowieka mądrego i bardzo gorliwego. Był znany z wrażliwości na potrzeby biednych. Za jego pontyfikatu chrześcijaństwo wyszło poza granice cesarstwa, szczególnie do Persji, gdzie nauce Chrystusa nie stawiał przeszkód pogromca cesarza Waleriana król Szapur I. Dionizy zmarł w 26 grudnia 268 roku. Pochowano go w rzymskich katakumbach św. Kaliksta.

Św. Dionizy (259–269)
Pochodził  z  Kalabrii  lub z  Grecji.  Papieżem  został w  czasach  prześladowań, ale wkrótce represje ustały. Dzięki temu mógł zająć się organizacją Kościoła  i  rozstrzyganiem sporów na temat wiary chrześcijańskiej.