Rodzina Augustyna

Agata Ślusarczyk

|

Mały Gość 9/2025

publikacja 29.08.2025 16:34

Czytają „Wyznania” św. Augustyna, pieką ciasteczka z cytatami ze św. Rity i nagrywają filmiki dla papieża. Szkolna rodzina św. Augustyna.

Dyrektorka szkoły zaprasza uczniów do swojego gabinetu, w którym znajdują się relikwie patronki Dyrektorka szkoły zaprasza uczniów do swojego gabinetu, w którym znajdują się relikwie patronki
Agata Ślusarczyk

Publiczne Liceum Ogólno-kształcące im. św. Rity, które w Krakowie prowadzą siostry augustianki, to jedyna szkoła w Polsce, którą osobiście pobłogosławił przyszły papież! Wsiadam do pociągu do Krakowa i jadę w to wyjątkowe miejsce, by poznać jego historię.

Prorocze słowa

Z ciepłym uśmiechem wita mnie siostra Mariola Klimas, dyrektorka szkoły. – Krakowski Kazimierz to historyczne miejsce – mówi. – Każda nowa budowa wymaga tu wiele pozwoleń. Kiedy zaczynałyśmy, akurat naszych braci augustianów, mieszkających po sąsiedzku, odwiedzał ojciec Prevost, też augustianin, wtedy generał Zakonu Augustianów – siostra dyrektor opowiada o trudnych początkach. – Nasza ówczesna Matka Generalna w rozmowie z ojcem pożaliła się, że prace nad budową szkoły idą powoli, że mamy różne trudności. Ojciec generał pobłogosławił fundamenty i powiedział: „Wierzę, że Bóg wam pomoże”. Po tym błogosławieństwie budowa naprawdę ruszyła! To był dla nas prawdziwy cud – przyznaje. – Kiedy więc nasz współbrat, augustianin, kardynał Prevost został wybrany na nowego papieża, w szkole zapanowała ogromna radość! Poczuliśmy, że należymy do jednej rodziny – św. Augustyna. A nasi uczniowie są bardzo dumni, że uczą się w szkole, którą pobłogosławił przyszły Ojciec Święty.

Album dla papieża

Po tamtym błogosławieństwie w szkole jest pamiątkowe zdjęcie, na którym widać, jak ojciec Prevost wodą święconą błogosławi plac budowy. Fotografia znalazła się w albumie, który siostry przygotowały dla papieża jako prezent. – Kiedy przez szkolny radiowęzeł ogłosiłam, że jadę do Rzymu na inaugurację pontyfikatu nowego papieża, uczniowie w jeden dzień nagrali dla Ojca Świętego filmik, który umieściłyśmy w albumie – uśmiecha się siostra Stella, obecna prezełożona generalna nauczycielka matematyki w liceum.

– „Polska miała już papieża, o którym mówiliśmy »nasz papież«, a teraz o Leonie XIV też możemy powiedzieć »nasz papież«” ponieważ jest augustianinem a my chodzimy do augustiańskiej szkoły – powiedziałem to po angielsku do kamery – mówi Wiktor Kaczmarczyk, uczeń krakowskiego liceum. Dodaje, że dzięki szkole zaczął interesować się życiem św. Augustyna, a nawet czytać dzieła tego świętego. – Nie jest to łatwa lektura – przyznaje – ale św. Augustyn miał ciekawe przemyślenia. Odkrył, że światowe przyjemności nie dają pełnego szczęścia. Szczęście można znaleźć jedynie w Bogu.

Jak św. Augustyn

W krakowskim liceum uczy się 154 uczniów. W budynku wybudowanym w 2017 roku już szósty rocznik zdawał maturę. – Żartujemy, że błogosławieństwo papieża znacząco poprawiło wyniki w naszej szkole – mówi siostra dyrektor. – W tym roku średnia z matur podstawowych wyniosła 90 punktów, co dało nam drugie miejsce w rankingu „Gazety Krakowskiej”. W województwie małopolskim znaleźliśmy się na 10. – Dobre wyniki to zasługa przede wszystkim nauczycieli, którzy wspierają uczniów i budują przyjacielskie relacje – dodaje.

Dla nowych uczniów organizowane są wyjazdy integracyjne, nauczyciele dzielą się z uczniami swoimi pasjami. – Nasza polonistka już po raz piąty zabrała młodzież na Ekstremalną Drogę Krzyżową, nauczyciel muzyki prowadzi szkolny chór „Choro di Santa Rita”, inna polonistka kółko teatralne. W naszej szkole są też dodatkowe zajęcia sportowe i wolontariat – wymienia siostra dyrektor i dodaje tajemniczo, że w szkole panuje duch augustiański. – Co to znaczy? – dopytuję. – Tak jak chciał św. Augustyn: tworzymy wspólnotę, wspieramy się, pomagamy sobie nawzajem i razem idziemy do Boga – wyjaśnia siostra. – Dlatego w naszej szkole bardzo ważne są relacje, wzajemna otwartość i życzliwość.

Ciasteczka św. Rity

– Naszym mottem są słowa: „Jeden duch i jedno serce w Bogu” – wyjaśnia siostra dyrektor – a nasze szkolne logo zawiera herb zgromadzenia: płonące serce przebite strzałą na tle otwartej księgi Pisma Świętego – dodaje.

Wchodzących do szkoły prowadzonej przez siostry augustianki wita rzeźba patronki – św. Rity, też augustianki. Siostra dyrektor ma w swoim gabinecie relikwie świętej, a w kościele, po drugiej stronie ulicy, stoi najstarsza w Polsce, słynąca łaskami figura patronki od najtrudniejszych spraw. – Każdego 22. dnia miesiąca wspominamy św. Ritę i modlimy się za jej przyczyną – mówi siostra dyrektor. – W szkole co miesiąc każda klasa przygotowuje także dla wszystkich niespodziankę związaną z patronką – uśmiecha się siostra. – Nagrywaliśmy filmiki związane z życiem św. Rity, piekliśmy ciasteczka z jej cytatami, a kiedyś koleżanka z klasy przebrała się za św. Ritę i rozdawała wszystkim płatki róż – opowiada Wiktor. – Na wszystkich drzwiach sal lekcyjnych były także przyczepione róże – symbol św. Rity. Sami ułożyliśmy też modlitwę do naszej patronki i przeprowadziliśmy wywiad z opiekunem sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu.

Podróż w czasie

Co ciekawe, powstaje powieść o początkach augustianek w Krakowie. – Bohaterką będzie uczennica naszego liceum, która zostaje przeniesiona w czasie o ponad 400 lat, kiedy to na krakowskim Kazimierzu matka Katarzyna z Kłobucka zakłada pierwsze w Polsce zgromadzenie sióstr augustianek – mówi siostra Stella. – Od początku zajmowałyśmy się nauczaniem dzieci i młodzieży. Dziś siostry augustianki, oprócz liceum, prowadzą tu również szkołę podstawową im. św. Augustyna i przedszkole im. Aniołów Stróżów – siostra Stella pokazuje mury zakonne, które pamiętają swoją założycielkę. – To będzie prawdziwa podróż w czasie – dodaje. – Historia powstania naszej wspólnoty i związanych z nią postaci do dziś mają wpływ na naszych uczniów. – Nie spodziewaliśmy się, że nasz patron tak bardzo przeniknie nasze szkolne życie – dodaje siostra Ancilla, dyrektorka podstawówki, wskazując figurę nad wejściem do szkoły. – Święty Augustyn był wielkim nauczycielem i filozofem, dzieci mogą się wiele od niego nauczyć.

Taniec z aniołami

Każdego dnia uczniowie losują cytaty ze słowem patrona. – Dzięki temu wielu z nich zna je na pamięć – uśmiecha się siostra Ancilla i opowiada jak w szkole obchodzony jest dzień patrona, 24 kwietnia. – Nasi uczniowie ruszają wtedy na krakowską starówkę, rozmawiają z turystami o św. Augustynie, opowiadają o nim w językach, których uczą się w szkole – w angielskim, niemieckim i hiszpańskim. Organizujemy pokaz talentów i konkurs recytatorski – na cześć wielkiego oratora, jakim był nasz patron. Mamy nawet zajęcia taneczne, bo św. Augustyn mówił, że taka umiejętność przyda się w niebie, by tańczyć z aniołami. Uczniowie odgrywają też scenki z jego życia – mówi. I co najważniejsze – podkreśla siostra dyrektor – naśladują swojego patrona w pilnej nauce i budowaniu przyjaźni. – Ósmoklasiści kończą szkołę z czerwonym paskiem, a przyjaźnie tu zawierane trwają nieraz do czasów studenckich – mówi. – Jak to się udaje? – pytam. – Św. Augustyn uczył, żeby szanować i kochać każdego, i to staramy się przekazywać – mówi siostra Ancilla.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.