publikacja 30.09.2022 12:48
Misja zmienia człowieka. Uczy wdzięczności. Za wodę. Za jedzenie. Za rodzinę. Za każdy dzień. Za wszystko, czego na co dzień nie doceniamy.
To, że lekcja odbywa się pod drzewem, nie znaczy, że nie trzeba robić notatek
archiwum ks. Michała Matysika
W ciągu dwóch lat piętnaście razy chorował na malarię, ale do Afryki zawsze chce wracać. – Człowiek staje się uzależniony do słońca – śmieje się ksiądz Michał Matysik, od 15 lat misjonarz w Zambii. Na pierwszej misji miał szesnaście stacji do objechania. Msze Święte odprawiał w prostych lepiankach krytych słomą. Gdy stamtąd wyjeżdżał, wszystkie kaplice były murowane. Teraz tworzy nową misję. Od… zera.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł