Jest w nich moc

Adam Śliwa

publikacja 12.07.2021 09:17

Z silnikiem w ramie i baterią w miejscu bagażnika. Wyposażony w pasek zamiast łańcucha. Albo składany, mieszczący się w bagażniku. Każdy wybiera taki, jaki mu pasuje.

Składak elektryczny to świetny wybór dla osób dojeżdżających do pracy lub szkoły różnymi sposobami. Taki rower idealnie zmieści się do autobusu lub bagażnika auta Składak elektryczny to świetny wybór dla osób dojeżdżających do pracy lub szkoły różnymi sposobami. Taki rower idealnie zmieści się do autobusu lub bagażnika auta
roman koszowski /foto gość

Już sto lat temu rowery nikogo nie dziwiły. Może idzie czas, że będzie ich więcej niż aut i autobusów tłoczących się na ulicach miast. Brzmi to trochę jak z filmu science fiction? W salonie BikeSystem w Rybniku sprawdziliśmy, jakie rowery warto wybrać. Elektryczny jest naszym faworytem.

Wspomaganie

– Rower elektryczny – czy to nie pójście na łatwiznę? – pytam. – W żadnym wypadku – odpowiada pan Marek Fiałkowski, właściciel sklepu. – Rower nie pojedzie za nas. Silnik jest tylko jego wspomaganiem – wyjaśnia. Sprawdzam. Wsiadam na rower, zaczynam pedałować. Włącza się silnik. Na razie jak na zwykłym rowerze, ale przełączam tryb jazdy i… wyraźnie czuję moc. Bez ruchu nóg silnik nie włączy się, nie będzie nas „ciągnął” do przodu. Jednak nie rozpędza on roweru w nieskończoność. Zgodnie z przepisami jest ograniczony do prędkości ok. 25 km/h. Potem się wyłącza. Można jechać szybciej, ale wtedy trzeba użyć tylko siły własnych mięśni. System elektroniczny dopasowuje pracę silnika do siły naciskania na pedały czy oporu w czasie wjazdu pod górę. Na rowerze elektrycznym dzięki wspomaganiu możemy dojechać znacznie dalej, ale zmęczyć się można tak samo jak na zwykłym.

Ładowanie

W rowerze elektrycznym możemy wybrać moc silnika, która będzie nas wspierać. Odczuwa się to szczególnie, gdy zaczyna się ostry podjazd pod górę. Pokonujemy kolejne metry pochyłości, a wydaje się, jakby rower mknął po płaskim terenie. Tu silnik rzeczywiście robi dobrą robotę. Ale właściwie gdzie on się znajduje? Nie widzę nawet baterii. Tylko rama jest jakby grubsza. – W tym modelu silnik jest umieszczony centralnie, a bateria schowana – tłumaczy pan Marek. – Są też wersje tańsze, gdzie silnik umieszczono bezpośrednio na piaście koła, a baterię w miejscu bagażnika. Przy wyborze roweru warto zwrócić uwagę, gdzie znajduje się bateria, by bez większych problemów można było ją wyjąć i doładować. Gdy ładujemy rower w domu, nie ma to znaczenia. Wkładamy wtyczkę do kontaktu i już. Ale gdy rower parkujemy w piwnicy albo gdy dotrzemy do schroniska w górach, wyjmowalna bateria może być dużym ułatwieniem. Ładowanie trwa ok. 4 godzin, a z dobrą baterią można przejechać nawet 150 km. Rower elektryczny ma oczywiście również pewne wady. Jest cięższy, i to średnio o 10 kg. Ma solidniejszą konstrukcję. No i jest droższy od roweru bez napędu.

Składanie

Każdy powinien wybrać taki rower, jaki mu pasuje, a nie kierować się modą. Do codziennej jazdy – na wycieczkę i do sklepu – najlepiej się sprawdzi rower trekkingowy albo szosowy. Sportowcy wybiorą pewnie rower do jazdy górskiej, do ostrych zjazdów albo kolarzówkę do szybkiej jazdy. Już 12-, 13-latkom można wybrać rower specjalistyczny. Warto zwrócić uwagę na ciekawe szczegóły. Na przykład napęd roweru z pedałów przenoszony może być za pomocą paska, a nie klasycznego łańcucha. Taki rower nie potrzebuje smarowania. Ciekawym ułatwieniem są też przerzutki, które zmieniają się elektrycznie i dostosowują przednią do ustawienia tylnej. Atrakcyjną opcją będzie siodełko, którego wysokość można zmienić automatycznie podczas jazdy. Świat rowerów to również ultralekkie, atrakcyjnie pomalowane, z ukrytymi przewodami i ciekawymi kołami tak zwane składaki. Ich niewielkie koła sprawiają, że wyglądają niepozornie. Pan Marek w kilka sekund składa rower tak, że z pewnością zmieści się w każdym bagażniku. Składakiem można z parkingu podjechać do szkoły czy do pracy. Co ciekawe, składaki mogą być też elektryczne.