Najpierw trafili do Iranu, stamtąd część do Indii, a większość do Afryki. Mieli tam wszystko. I kościół, i bibliotekę, i teatr, i harcerstwo, i szkołę. I cmentarz.
Cmentarz w Koja nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie. Powyżej tablica pamiątkowa z nazwiskami Polaków
zdjęcia Krzysztof Błażyca /foto gość
Profesor Hubert Chudzio z zespołem badaczy właśnie wrócił z dalekiego Zimbabwe. Odbudowali kolejny zapomniany polski cmentarz pochłonięty przez afrykański busz. Ich naukowa misja to jak bożonarodzeniowy prezent pamięci polskich dzieci-tułaczy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł