Kupcy, piekarze, kucharze, rolnicy, muzycy. Talerze, widelce, noże, łyżki, różne rodzaje owoców, ryb i mięsa… O, są i Maryja z Józefem i ich malutki Jezus.
Via San Gregorio Armeno – to właśnie na tej ulicy w Neapolu Boże Narodzenie trwa cały rok
vincenzo de bernardo /Alamy Stock Photo/pap
Aktywny wulkan Wezuwiusz, pizza na nieco grubszym niż typowo włoskie cieście, chaos, śmieci, duży ruch na drodze, wąskie, przepełnione ludźmi uliczki, grób ks. Dolindo (stały punkt programu wielu Polaków), pyszna kuchnia i charakterystycznie brzmiący dialekt języka włoskiego … To wszystko i nie wszystko o Neapolu. Dlaczego o tym mieście, które – jak mówią – albo się kocha, albo nienawidzi, piszemy tuż przed Bożym Narodzeniem?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł